Plusliga Siatkówka

Michał Szalacha: Zwycięstwa napędzają zespół

Środowy pojedynek Jastrzębskiego Węgla z katowicką Gieksą zakończył się trzynastą wygraną jastrzębian. Wynik derbów Śląska 3:0 nie odzwierciedla jednak przebiegu spotkania – Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania. I rzeczywiście nie było łatwo, tym bardziej wynik 3:0 cieszy. Pamiętamy spotkania z GKS z poprzednich lat. Właśnie te pięciosetowe pojedynki utkwiły nam dobrze w pamięci. Wygrana końcówka pierwszego seta pokazała klasę naszego zespołu, ze jednak przechyliliśmy szalę zwycięstwa na nasza korzyść – komentował po meczu środkowy Szalacha.

Jastrzębski Węgiel; fot. Jastrzębski Węgiel

Z poślizgiem rozegrane spotkanie 10. kolejki mogło niejednego kibica zaciekawić. Mecz obfitował w liczne obrony i zwroty akcji. Szczególnie pierwszy set wygrany dopiero na przewagi przez gospodarzy mógł się podobać. Szósty w tabeli GKS Katowice postawił się wiceliderowi – Teoretycznie słabsze zespoły nie maja nic do stracenia w meczach z drużynami z topu tabeli. Widać było po pierwszym secie, ze z rywali zeszło powietrze. Po fenomenalnie rozegranej partii i tak minimalnej stracie podłamali się, a my narzuciliśmy im swoje tempo gry. Po takiej porażce trudno wrócić w mecz – analizował Jakub Popiwczak. Nie ulega wątpliwości, że podopieczni Reynoldsa mieli swoje problemy w pierwszej partii – Trener Dejewski pytał, co by było gdyby Adrian Buchowski skończył pipe’a na 24:22 w pierwszym secie, ale na szczęście nie skończył, a my wybrnęliśmy z tej ciężkiej sytuacji. Jednak no my musimy skupić się na naszej grze i znalezieniu odpowiedzi na pytanie: dlaczego my potrafimy tak grac od drugiego seta? Jeśli pozwolimy przeciwnikom złapać wiatr w żagle to oni potrafią grac w siatkówkę i wykorzystają swoje szanse – dodał libero.

Jastrzębianie nie kryją zadowolenia, gdyż w piętnastu rozegranych meczach mają na swoim koncie trzynaście zwycięstw. Ulegli jedynie kędzierzynianom – Wszystko idzie zgodnie z planem. W porównaniu do zeszłego sezonu, gdy mieliśmy również kapitalny zespół, zdarzały nam się szybkie porażki z dołem tabeli. Nie możemy dopuścić do takich sytuacji w tegorocznych rozgrywkach. Teraz nie tracimy głupio punktów. Właściwie jedynie ulegliśmy ZAKS-ie, choć mam nadzieje, ze w przyszłości i z nią nauczymy się wygrywać zakończył Popiwczak.

Dobra atmosfera w zespole jest widoczna na boisku – Zwycięstwa napędzają zespół, nic tylko utrzymywać tę dobrą passę – dodał środkowy Szalacha. W związku ze swoją praktycznie miesięczną absencją w listopadzie jastrzębianie mają przed sobą sporo meczów – Teraz gramy bardzo dużo spotkań, nie mamy czasu na trening, wiec mam nadzieje, ze będziemy utrzymywać pewność siebie.

Michał Szalacha; fot. Jastrzębski Węgiel

Najbliższe spotkanie rozegrają w Nysie, gdzie będzie na nich czekać beniaminek Plusligi – Stal Nysa to mocny zespół, który potrafi sprawić każdemu kłopoty. Bardzo dobrzy atakujący zdobywają wiele punktów. Do tego solidny rozgrywający dba o dokładne wystawy. Środkowi tez fajnie graja. Ich obecna pozycja w tabeli nie odzwierciedla ich siły. U siebie na pewno będą groźni, wiec musimy w stu procentach się zaangażować w mecz. Jedziemy do Nysy po zwycięstwo. Jakiekolwiek inne nastawienie nie ma sensu zakończył Michał Szalacha.

Inne z tej kategorii

Mateusz Masłowski: Wciąż mam Asseco Resovię w swoim sercu

K Wólczyńska

WT w siatkówce plażowej. Awans Fijałka i Bryla!

Redakcja

Grzegorz Kosok: Każdy z nas oczekiwał troszeczkę więcej

K Wólczyńska

Lukas Kampa: Problem jest globalny i dotyczy nas wszystkich

K Wólczyńska

#PlusLiga: Podsumowanie kolejek 14. i 15.

M Żywicka

Lukas Kampa: W Jastrzębiu jasno określono wymagania

K Wólczyńska
Gazeta Jutro