Motoryzacja

Mobilność współdzielona w Polsce – 4Mobility Carsharing 

fot. Kacper Kopydłowski

4Mobility funkcjonowało początkowo jako klasyczna wypożyczalnia. Firma została założona w Warszawie przez Pawła Błaszczaka we wrześniu 2016 roku. Tym samym jest najdłużej działającą usługą tego typu w Polsce. 

Z początku flota składała się głównie z pojazdów dostarczanych przez BMW i Mini dostępnych stacjonarnie jedynie w Warszawie, jednak w 2017 roku po nawiązaniu współpracy z ITMagination, firma wkroczyła na rynecarsharingu. W 2019 roku została ona przejęta przez PGE po dokapitalizowaniu przez operatora energetycznego kwotą 15 milionów złotych, co miało wtedy stanowić niecałe 52% kapitału spółki. 

Dynamiczny rozwój 

I tu trafiamy do AD 2020, kiedy to 4Mobility wkracza do Wrocławia i Krakowa po niemalże podwojeniu liczby aut w swojej flocie (z 300 do 600) głównie przy współpracy z Audi i Hyundaiem. Dlaczego głównie? Ponieważ w niektórych z 9 obsługiwanych obecnie miast są jeszcze dostępne elektryczne Renault Zoe i Nissany Leaf II. Poza stolicą i wcześniej wymienionymi, 4Mobility możecie się także przejechać w Poznaniu, Trójmieście, Rzeszowie i Siedlcach. Na ulicach górować będą jednak przede wszystkim Audi A3, Q2 i Q3.  

Ile to kosztuje? 

Za jazdę autami niemieckiej marki zapłacicie odpowiednio 80 gr za minutę jazdy i drugie tyle za każdy przejechany kilometr oraz 20 gr za minutę postoju. W przypadku Hyundaia i30 kwota za minutę jazdy maleje do 50 gr a za minutę postoju do 15 grCzy to drogo? Zależy jak na to spojrzeć. Z jednej strony faktycznie w tej chwili brakuje w usłudze tańszych aut, ale z drugiej 4Mobility reklamuje się jako Premium Carsharing, co znaczy, że oferuje przejazdy przede wszystkim markami premium (a koniec końców Audi jest za taką markę uważane).  

Premium czy jednak nie do końca? 

Auta co prawda nie są dostępne w najwyższej wersji wyposażenia, ale nie można im jednak odmówić wysokiej jakości wykończenia, zadowalających większość użytkowników osiągów czy niezłego komfortu. Każde Audi ma automatyczną dwusprzęgłową przekładnię S-tronic oraz 150-konny turbodoładowany silnik benzynowy TFSI. Dostępne są także wersje Black, czyli kompletnie nieoklejone (załóżmy, że oznakowanych ramek od rejestracji nikt nie zauważy). To z pewnością propozycja dla tych, którzy nie chcą jeździć oklejonym z każdej strony autem, po którym na pierwszy rzut oka widać, że jest wypożyczone. 

A co z fantami?  

Fanty teoretycznie są. Świeżo powstałe zakładki “promocje” i “darmowe przejazdy” w aplikacji sugerują, że możemy liczyć na małe co nieco od operatora. I faktycznie, nowi użytkownicy po wpisaniu kodu polecającego dostają 20 zł na pierwszy przejazd, a użytkownik udostępniający swój kod – 10 zł. Mamy też do wyboru pakiety obniżające końcowy koszt wynajmu. Są to m. in. pakiet 3 godzinny, dobowy, 3 dniowy, a nawet tygodniowy czy miesięczny, każdy z adekwatną liczbą kilometrów w cenie. Macie też możliwość zabezpieczenia się przed odpowiedzialnością za ewentualne szkody z pakietem “spokojna głowa” za kwotę 60 zł za 3 miesiące lub 100 zł za 6 miesięcy (co jest znacznie tańszą propozycją w porównaniu chociażby do Panek CS). 

Miałem stłuczkę… 

Więc zapłacisz nie więcej niż 1000 zł. Taka jest zasada i taki regulamin. Chyba, że ubezpieczenie OC i AC nie obejmie powstałych z Twojej winy uszkodzeń. Wtedy możesz ponieść pełną odpowiedzialność za naprawę. Poza tym, kary jak na auta “premium” nie są szczęśliwie zbyt wygórowane, co nie oznacza, że powinno Was to zachęcać do łamania regulaminu. Możecie na przykład wpuścić za kierownicę osobę trzecią, pod warunkiem, że będziecie siedzieć obok. Możliwy jest też wyjazd autem za granicę po konsultacji z biurem obsługi.  

Czy warto? 

Jak najbardziej! Nie jest to może najtańszy operator carsharingu, nie jest też największy ani nie oferuje szerokiej gamy samochodów. Mimo to nowa aplikacja 4Mobility działa bardzo sprawnie, auta są zazwyczaj świetnie utrzymane, a podróżowanie nimi sprawia mnóstwo radości. Na plus należy też zaliczyć nieoklejone auta w wersji Black i stosunkowo łagodny regulamin. Nie wiem też jak Wy, ale ja lubię obserwować marketingowe zagrywki na oficjalnych profilach różnych firm i trzeba przyznać, że dyskretne przytyki 4Mobility w stronę Panka potrafią wywołać uśmiech na twarzy.  

4Mobility

Inne z tej kategorii

Mobilność współdzielona w Polsce – Panek CarSharing 

K Kopydłowski

Malaguti Anniversary Edition – polska premiera włoskich jednośladów

Redakcja

Opel Zafira B, niemiecki mini-van

K Boro

MC: Wrzesień benzyną stoi, czyli nowe rejestracje w CEPiKu

Redakcja

„Historie Alfy Romeo”. Duetto, włoski spider podbija Hollywood

Redakcja

Alfa Romeo sponsorem motoryzacyjnym „1000 Miglia” 2020 roku

Redakcja
Gazeta Jutro