Informacje Zwierzaki

Pies, który wrócił do domu

Widząc swego przyjaciela Doudou na wycieraczce przed drzwiami, właściciele nie wierzyli własnym oczom. Aby do nich dotrzeć, musiał przemierzyć dziesiątki kilometrów i wykazać się niezłym zmysłem pamięci.

fot. Jerzy Górecki, źródło: pixabay.com

Do zdarzenia doszło w prowincji Zhejiang znajdującej się we wschodniej części Chin. Rodzina zamieszkująca miasto Hangzhou wyjechała uprzednio na wakacje 130 kilometrów od domu, zabierając swojego psa. W drodze powrotnej, dnia 26 września, cztery osoby zatrzymały się na odpoczynek w czasie podróży około 65 kilometrów od Hangzhou. Właśnie tam przez omyłkę zostało siedmioletnie zwierzę. Qiu, jego właściciel, usprawiedliwiał się w wywiadzie dla lokalnych mediów, że był w tym czasie zaaferowany opieką nad małą córeczką, stąd opuszczenie przez psa samochodu uszło jego uwadze. Według relacji Qiu, rodzina zdała sobie sprawę z nieobecności Doudou dopiero po dotarciu na miejsce, do domu.

Następnego dnia udano się na poszukiwania zguby. Qiu wraz z rodziną przemierzyli z powrotem drogę do miejsca, w którym odbyli postój podczas powrotu z wakacji. Niestety psa już tam nie zastali. Z ostatnią iskierką nadziei i w poczuciu obowiązku, Qui z żoną znów wrócili w to samo miejsce kilka dni później. Niestety, znów bez pozytywnego rezultatu. Z czasem musieli pogodzić się z tym, że pewnie już nigdy zagubionego psa nie zobaczą. Liczyli tylko na to, że znalazł bezpieczne schronienie.

Rodzina Qiu przez długie dni nie opuszczała utraconego przyjaciela myślami, a on w tym czasie… samodzielnie, na własnych łapach przebywał ostatni odcinek drogi powrotnej z wakacji. Choć nikt nie wierzył w taki cud, dokładnie po 26 dniach, dnia 22 października, piesek dotarł na swoje miejsce. Wrócił do domu. „Doudou był brudny, zaniedbany i wychudzony, ale nadal merdał ogonem. Miał dużo szczęścia, że nie został ranny” – wspomina Qiu.

Bohaterstwo psa zrobiło duże wrażenie na całej rodzinie, sąsiadach, a także chińskiej prasie. Właściciele uważali wcześniej, że Dodou jest raczej spokojnym, opanowanym zwierzakiem i nie podejrzewali, do czego może być zdolny. Tym bardziej, że trasa którą przebył nie była mu nigdy wcześniej znana. Miał okazję przebyć ją jedynie raz – siedząc w samochodzie, w dodatku w odwrotnym kierunku niż ten, który musiał obrać szukając drogi do domu.

Inne z tej kategorii

USA: 12-14 maja Pompeo z wizytą w Rosji

Redakcja

Zamach stanu w Sudanie

Redakcja

“Moja historia 2” – Grammatik kończy swoją działalność

Po 20 latach grupa zamierza pożegnać się z fanami

J Trznadel

Guaido o przybyciu rosyjskich żołnierzy do Wenezueli: Maduro nie ufa swojej armii

Redakcja

Guaido z pełnym poparciem Trumpa

Redakcja

BBN: awanse generalskie w Państwowej Straży Pożarnej

Redakcja
Gazeta Jutro