Reprezentacje

Kolejne zwycięstwo reprezentacji Polski pod wodzą Brzęczka. Skorupski ciągle w grze [OCENY]

W środowy wieczór w dzień Święta Niepodległości reprezentacja Polski pokonała 2:0 Ukrainę. Polacy grając drugim garniturem zdołali rozprawić się z ekipą Andriya Schevchenki. Reprezentacja gości trochę pomogła nam w tym zwycięstwie, ale Polacy zagrali całkiem dobre spotkanie. Kolejne spotkanie na plus pod wodzą Jerzego Brzęczka. Poniżej znajdują się oceny poszczególnych naszych piłkarzy. Zawodników oceniliśmy w szkolne skali 1-6.

Fot. Twitter/@iF2is

Łukasz Skorupski: 4+

Największy wygrany meczu z Ukrainą. Golkiper Bologni pokazał Jerzemu Brzęczkowi, że jest w pełni dyspozycji oraz to, iż w każdej chwili może wskoczyć do bramki. Wyścig z Dragowskim o miano trzeciego bramkarza wciąż trwa. Co do samego meczu z Ukrainą. Skorupski obronił to, co miał obronić, ale też kilka razy musiał wnieść się na wyżyny swoich umiejętności, gdy ukraińskich piłkarzy od gola dzielił włos. Bardzo dobry występ z kilkoma efektownymi paradami. Nasuwa się jeszcze jeden wniosek, po występie Skorupskiego. Polska bramkarzami stoi!

Robert Gumny: 3

Nie był to debiut, jaki zademonstrował nam Przemysław Płacheta. Widać też, że Gumny nie jest w tej formie, jaką prezentował w swoim najlepszym okresie gry w Lechu Poznań. Defensor Augsburga rzadko podłączał się do akcji ofensywnych. Nie widzieliśmy go w akcjach “na obieg”. Nie oskrzydlał gry kadry jak, i Płachety. Duży plus za to, że nie dał się rozkręcić Zubkovowi.

Sebastian Walukiewicz: 3-

Ocena taka sama jak Pawła Bochniewicza, gdyż zagrali na tym samym poziomie. O ile były gracz Górnika Zabrze sprokurował rzut karny, to Walukiewicz w ogóle do tej sytuacji doprowadził, Fatalnie wyprowadził piłkę, kierując ją wprost pod nogi środkowych pomocników gości. Poszła szybka kontra, która zakończyła się faulem w naszym polu karnym. Walukiewicz pokazał, że w parze z Bochniewiczem to on jest szefem defensywy. Gra przy Diego Godinie na pewno daje dużo pewności siebie. Oby tylko ta pewność nie gubiła stopera Cagliari tak jak na początku meczu.

Paweł Bochniewicz: 3-

Duży minus za to, że w 12 minucie sfaulował w polu karnym kapitana reprezentacji Ukrainy Andriya Yarmolenkę, za co arbiter podyktował rzut karny. Stoper Heerenveen wcale nie musiał tego robić, gdyż skrzydłowy West Hamu mocno wyrzucił się do boku i szanse na dobry strzał były nikłe. Trudno stało się. Reszta meczu solidna, bo i piłkarza Schevczenki mocno nie naciskali. Przy dogodnych akcjach rywali, których było raptem kilka, Bochniewicza można zganić za zbyt mało agresję i brak doskoku do przeciwnika.

Maciej Rybus: 3

Bazowa trójeczka. Zrobił to, co do niego należało. Nie pozwolił rozpędzić się na skrzydle Yarmolence. Rybus to gwarancja solidności. Defensor Lokomitiwu Moskwa nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Były legionista, gdy jest w formie, to reprezentuje europejski poziom.

Przemysław Płacheta: 4

Jeden z najlepszych Polaków na boisku. Jeśli tak debiutujesz w reprezentacji, to strach pomyśleć co będzie dalej. Płacheta od początku pokazywał się do gry. Był aktywny na prawym skrzydle, często próbując akcji jeden na jeden. Co należy podkreślić Płacheta wychodził z nich zwycięsko. Na początku meczu, bo w pierwszym kwadransie oddał groźny strzał na ukraińską bramkę, który z trudem sparował do boku golkiper gości. Skrzydłowi Norwich wracał do defensywy i pomagał Robertowi Gumnemu. Świetnie zachował się przy golu Kuby Modera. Zgasił wysoką piłkę w polu karnym do nogi, ostro zagrał ją z półwoleja wzdłuż pola bramkowego, gdzie doskonale odnalazł się Moder. Jednym zdaniem. Płacheta z przytupem wszedł do kadry!

Jacek Góralski: 3+

Kolejny dobry mecz Jacka Góralskiego w reprezentacji. Góralski z Ukrainą pokazał to, z czego najlepiej go znamy, Walka na 100% w środku pola, agresja i te słynne wślizgi. Tym razem u pomocnika Kajratu Ałmaty brakło dobrego rozegrania piłki. Rzadko był pod grą. Widać było, że w środku pola, to Klich jest dowódcą.

Mateusz Klich: 4-

Może to śmiesznie zabrzmi, ale Klich w reprezentacji pokazuje to, czego wszyscy oczekują od Piotra Zielińskiego. Spokój, opanowanie, wyśmienita kontrola nad piłkę. Po Klichu widać, że jest bardzo pewny siebie, a tą pewność podpiera umiejętnościami piłkarskimi. Leeds to jest coś, co mogło mu się najlepszego przydarzyć w jego karierze. Choć Klich w reprezentacji to całkiem nowa twarz, to wygląda jakby miał rozegrane 50 spotkań z orzełkiem na piersi. Podopieczny Marcelo Bielsy to prawdziwy KREATOR, jakiego kadra Brzęczka potrzebowała.

Piotr Zieliński: 3+

Spotkanie rozpoczął na nieswojej pozycji, gdyż trener Brzęczek wystawił go na lewym skrzydle. Po Zielińskim widać było, że nie jest nauczony grać na swojej pozycji. Zapominał pomagać Rybusowi w defensywie. W ataku znowu w reprezentacji nie pokazał tego, co na dzień pokazuje w klubie. Oceny byłaby sporo niższa, gdyby nie asysta i przytomne zachowanie przy golu Piątka, kiedy to Lunin zrobił sobie wycieczkę na 30 metr od własnej bramki.

Krzysztof Piątek: 4-

Podobnie jak po Miliku widać było, że bardzo mu zależy. Próbował zawiązywać ze swoim kolegą z ataku dwójkowe akcje. Na plus to, że starał się przerzucać ciężar gry, gdy widział bliskość rywali wokół siebie. Najważniejsze jest to, iż zrobił, to czego się oczekuje od napastnika, czyli strzelił gola. Ktoś powie, że do pustej bramki, ale odległość, jaka dzieliła piłkę, wymagała precyzyjnego i wyważonego uderzenie. Po ruchach i mimice twarzy widać po napastniku Herthy, że powoli się odradza.

Arkadiusz Milik: 3

Zmieniony w 62 minucie przez Jakuba Modera, który tuż po wprowadzeniu na murawę zdobył bramkę. Milik widać, że nie gra w klubie, choć razem z Piątkiem próbowali gry kombinacyjnej pod polem karnym Ukraińców. Jednego Milikowi nie można odmówić. Zawsze się stara. Stąd wyjściową trójeczkę można dać z czystym sercem.

Kamil Jóźwiak: 3

Wszedł na murawę jeszcze przed gwizdkiem rozpoczynającym drugą część spotkania. Jóźwiak zmienił Zielińskiego i pokazał się z dobrej strony. Szarpał, kiwał, wymijał. Defensorzy rywali mieli z nim sporo problemów. Jóźwiak pokazał to z czego go znamy. Tyle i aż tyle.

Jakub Moder, Karol Linetty, Bartosz Bereszyński, Arkadiusz Reca, Sebastian Szymański – grali zbyt krótko by ich ocenić.

Inne z tej kategorii

Meksyk odsyła Koreę do domu

Śliczny gol Heung-Mina!

M Lebiest

Katastrofa była blisko, na szczęście Klich nie zawiódł!

M Karwan

Stalowe nerwy Chorwatów

M Lebiest

Suarez ‘zastrzelił’ emocje

Urugwaj - Arabia Saudyjska 1:0

M Lebiest

Argentyna powróciła z dalekiej podróży, nie bez znaczenia był VAR

Nigeria - Argentyna 1:2

M Lebiest

Pechowy jak Diego Laxalt…

M Lebiest
Gazeta Jutro