F1

Grand Prix Bahrajnu: dramatyczny wyścig, którego nie przewidziałby nikt

fot. AFP

Przerażający wypadek Grosjeana, wstrzymany wyścig, kraksa Strolla i zwycięstwo. Takiego Grand Prix Bahrajnu nie przewidziałby nikt. Tak ogromnego wypadku w Formule 1 również nikt nie widział od lat.

Sobotni ranek w Bahrajnie stał pod znakiem Red Bulla. Bardzo dobrym wynikiem w trzecim treningu wykazał się Max Verstappen. Zapowiadało to rywalizację o pole position między kierowcami Mercedesa i Holendrem. W sesji Q1 to właśnie kierowca Red Bulla pojawił się na torze jako jeden z pierwszych. Pozostali kierowcy wyjechali na tor dużo później – dopiero jedenaście minut przed zakończeniem Q1. Najszybsze dotąd kółko tego weekendu wykręcił Lewis Hamilton z czasem 1:28.343. Zaskoczeniem pierwszej serii pomiarowych kółek okazał się być George Russell. Brytyjczyk zdołał awansować do Q2 na czternastej pozycji, tuż przed Lando Norrisem. 

Druga pomiarowa seria nie była szczęśliwa dla kierowców Ferrari. Prawie cała stawka w Q2 wyjechała na oponach medium. Te okazały się jednak zbyt wolne dla kierowców stajni z Maranello. W Q3 natomiast, swoją ogromną dominację potwierdził Mercedes. Minutę przed zakończeniem serii Lewis Hamilton ustanowił nowe rekordy sektorów. Odjechał rywalom pobijając nowy rekord toru – 1:27.264. 

Do niedzielnego wyścigu tuż obok Brytyjczyka wystartował jego zespołowy partner – Valtteri Bottas. W drugim rzędzie ustawili się obaj kierowcy Red Bulla, a tuż za ich plecami – Sergio Perez i Daniel Ricciardo. 

Tuż po starcie doszło do kolizji między Romainem Grosjeanem i Lance’m Strollem. Doszło do eksplozji w jednym z bolidów. Sędziowie od razu podjęli decyzję o przerwaniu wyścigu. Siła uderzenia rozerwała bolid Haasa na dwie części. Francuz zdołał jednak błyskawicznie wydostać się z samochodu o własnych siłach. Na miejscu od razu pojawił się samochód medyczny i Grosjean został natychmiast przetransportowany do centrum medycznego. Zespół potwierdził, że Francuz doznał poparzeń w okolicach dłoni i łokci. Podejrzewa się, że kierowca ma także złamane żebra.

Chcę podziękować ekipom ratowniczym, które bardzo szybko pojawiły się na miejscu. Porządkowi i sędziowie wykonali świetną robotę, bo cała ta sytuacja była przerażająca.

powiedział szef Haasa, Gunther Steiner

Po starcie swoje pierwsze miejsce zdołał obronić Lewis Hamilton. Kierowcy startujący z nieparzystych pół, mieli lepsze warunki do startu. Pozwoliło to awansować Verstappenowi na drugą pozycję. Dużo stracił jednak Valtteri Bottas. Fiński kierowca spadł na szóste miejsce. 

Podczas restartu zmieniono delikatnie kolejność na gridzie. Bottas, podczas okrążenia formującego, musiał przebić się na czwarte miejsce. Awansowali także Sainz, Ocon i Kvyat. 

Po wznowieniu rywalizacji pierwsza trójka zdołała utrzymać swoje miejsca. Doszło jednak do niebezpiecznej sytuacji z udziałem Lance’a Strolla i Daniiła Kvyata. Samochód Kanadyjczyka podbił się na oponie bolidu Alpha Tauri, co zakończyło się wywróceniem maszyny Racing Point. Natychmiast na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Na miejscu bardzo szybko pojawił się samochód medyczny i porządkowi. Lance Stroll zdołał jednak wydostać się z auta o własnych siłach. 

Samochód bezpieczeństwa zjechał dopiero na ósmym okrążeniu. Valtteri Bottas, który po wypadku Strolla spadł na siedemnastą pozycję, sukcesywnie piął się w górę, wyprzedzając m.in. Antonio Giovinazziego. Trudniejszym przeciwnikiem do wyprzedzania okazał się Sebastian Vettel. 

Tymczasem, w walce o siódme miejsce Carlos Sainz bez problemu zdołał wskoczyć przed Charlesa Leclerca. Po błędzie Monakijczyka, na ósmą pozycję awansował Daniel Ricciardo. Bolid Leclerca, podobnie jak auto Vettela, prowadziły się nie najlepiej. Obaj kierowcy Ferrari tracili pozycję za pozycją. Samochody Ferrari nie sprawują się dobrze na torach z długimi prostymi. Problemy mogła sprawiać również jednostka napędowa i niedostatecznie schłodzenie hamulców. 

Na dziewiętnastym okrążeniu na ósmej pozycji znalazł się George Russell. Brytyjczyk zbliżał się do pierwszych punktów w karierze w Formule 1. Po pit stopie spadł jednak na piętnaste miejsce. Ostatecznie wyścig zakończył na dwunastej pozycji. Kolejny raz bez punktów.

Dziesięć okrążeń przed końcem, na wirtualnym podium znaleźli się Hamilton, Verstappen i Perez. Meksykanin jechał po dziesiąte podium w karierze w Formule 1. Niespodziewanie tuż za podium znalazł się Alex Albon, a zaraz za jego plecami – Lando Norris. Ze sporymi problemami i prawdopodobnie uszkodzeniami samochodu zmagał się Bottas jadący wtedy dopiero na dziewiątym miejscu. 

Na trzy okrążenia do mety, bolid Sergio Pereza zajął się płomieniami. Na tor zmuszony był wyjechać samochód bezpieczeństwa. Meksykanin może mówić o ogromnym pechu, bo cała sytuacja wydarzyła się tak blisko mety. Taki rozwój wypadków spowodował spore zamieszanie w klasyfikacji generalnej zarówno konstruktorów, jak i kierowców. Zamiast Meksykanina na podium wskoczył drugi zawodnik Red Bulla – Alex Albon. 

W końcówce wyścigu dały o sobie znać również problemy Bottasa. Opona w bolidzie Fina została uszkodzona, gdy ten jechał za samochodem bezpieczeństwa. Udało mu się jednak dojechać do mety na ósmym miejscu.

Wyścig o Grand Prix zakończył się za samochodem bezpieczeństwa. Na najwyższym stopniu podium po raz kolejny w tym sezonie stanął Lewis Hamilton. Podium uzupełnili dwaj kierowcy Red Bulla – Max Verstappen przed Alexem Albonem. Holender zdobył także dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie wyścigu. Kierowcą dnia został Romain Grosjean.

Inne z tej kategorii

GP Singapur nie dla Ferrari… Zwycięża po raz kolejny Hamilton

M Lebiest

Bottas zwycięża w Grand Prix Rosji

A Kalka

Grand Prix Sakhiru: zewnętrzna pętla toru i Russell w Mercedesie

A Kalka

Mercedes mistrzem świata Formuły 1

A Kalka

Najmłodsi mistrzowie świata Formuły 1

A Kalka

Zwyciężył w pięknym stylu. Oddał hołd Laudzie

M Lebiest
Gazeta Jutro