Felietony

Chłopaki też płaczą!

O tym, kim jest współczesny mężczyzna i czym jest dzisiejsza męskość.

Współczuję mężczyznom. Współczuje im tego, że nie mogą uronić łzy, bo przecież emocje zarezerwowane są dla kobiet. Współczuję, że muszą udawać znawców piłki, mimo że ich nie interesuje, a przecież powinna. Bo co to za mężczyzna, który nie wie co to spalony i nie ogląda nawet meczu reprezentacji? Od razu wiadomo, że przecież coś z nim nie tak. A jeśli się wzruszy od czasu do czasu? O, to na pewno zniewieściały i się mazgai jak baba.

fot. Pixabay
Na tym opiera się stereotyp mężczyzny, jako twardego, pozbawionego słabości samca alfa. Kobieta powinna oczekiwać od niego zapewnienia jej bezpieczeństwa, a on, jak ten średniowieczny rycerz, ma być silnym i niewzruszonym niczym skała wybawcą, od którego oczekuje się przede wszystkim rozwagi. Nie ma mowy, żeby na tej skale pojawiło się pęknięcie ani nawet rysa. Wtedy ta skała już nie może być nazwana meżczyzną. 

,,Chłopaki niech wiedzą, że wolno im czuć”

W tym tkwi cały problem – chłopaki tego nie wiedzą. Od małego chłopcy są uczeni powściągliwości w kwestii uczuć. Uczą ich tego ojcowie, dziadkowie, a nawet matki, które nie chcą, by ich synowie się mazgaili. W końcu facet ma być “twardy, a nie miękki” i nie może sobie pozwolić, by wzięły nad nim górę jego uczucia. Ma się zachowywać tak, jakby tych uczuć w ogóle nie miał – o, tak by było najlepiej!

Ale przecież nie da się ukryć, że nasi koledzy, mężowie, ojcowie i synowie te uczucia mają. I nie widzę powodu, żeby mieli się z tego powodu wstydzić, a tym bardziej być wyszydzani, co się niestety wciąż dzieje. Jednak kultura maczo staje się już powoli passé i mam nadzieję, że wkrótce mężczyźni będą mogli odetchnąć z ulgą. 

“Bądź facetem!” – tylko co to znaczy?

Matki uczą swoich synów, że to mężczyzna powinien być tym, która dba o swoją rodzinę. Ma pomagać w domu, ale nie imać się zadań kobiecych, bo to przecież ujma na honorze, kiedy to facet stanie w kuchni i przygotuje obiad. Dla nich są zadania techniczne – wymiana żarówki, dokręcenie uszczelki czy naprawa urwanych drzwi szafki. A jeśli tego nie umie? Cóż, to raczej nie facet.

Stereotypy dotyczące pojmowania męskości zaszły już tak daleko, że nawet niektóre kolory i zabawki są zarezerwowane dla poszczególnych płci. Mały chłopiec, dla którego podział płci nie ma jeszcze nawet znaczenia, nie może bawić się lalkami, bo to przecież zarezerwowane jest dla dziewczynek. A dziewczynka bawiąca się samochodzikami? Cóż, to już nie wzbudza takiego oburzenia. Chłopak w różowej koszulce jest niemal skandalem, bo przecież różowy to kolor idealny dla dziewcząt. Kto to widział, żeby nosił go chłopiec, przecież od razu ktoś go weźmie za dziewczynę!

Cieszę się, że mężczyźni są coraz odważniejsi. Miło jest spotkać faceta, który potrafi szczerze i otwarcie mówić o swoich uczuciach bez obaw, że ktoś go wyśmieje. Dobrze jest zobaczyć na ulicy chłopaka w różowej koszulce czy koszuli w kwiaty. Chciałabym tylko, żeby inni nie patrzyli na niego z kpiącym uśmiechem na twarzy. Czas nieustraszonych rycerzy już mija. Teraz pora na mężczyzn, którzy są pewni siebie i podobni do człowieka, nie do skały.

Inne z tej kategorii

Wrażliwość – dobra czy zła?

D Jeziorek

Świąteczna ość niezgody

M Lebiest

Zaszokuj. Prowokuj. Mów każdemu.

M Lebiest

Grinch w spódnicy

A Szachowska

Czy to kadra Brzęczka, czy ciągle jeszcze Nawałki, ale z nowym selekcjonerem?

P Derdaś

Empatia, współczucie… Gdzie się ono w nas podziało?

Olga Jonkisz
Gazeta Jutro