Informacje Świat

Kosmiczne głosowanie

~Wybory prezydenckie w USA

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych zbliżają się wielkimi krokami. Już 3 listopada Amerykanie zdecydują do którego z kandydatów i autorów burzliwej kampanii będzie należał fotel prezydencki. Oddanie głosu 3 listopada w lokalu wyborczym nie jest jednak jedynym rozwiązaniem. Swoje prawo obywatelskie jest okazja wypełnić także wcześniej w głosowaniu korespondencyjnym, a w razie potrzeby nawet z orbity ziemskiej.

fot. NASA-Imagery, źródło: pixabay.com

Społeczne ożywienie

Już kilka milionów Amerykanów oddało swój głos dzięki sprawnemu systemowi głosowania korespondencyjnego, którego przeciwnikiem jest Donald Trump. Obecny prezydent obawia się, że może ono grozić fałszerstwami. Nie każdy jednak ma ochotę stać w kolejkach przed lokalami wyborczymi, a czas pandemii sprawił, że praktyczne rozwiązania zyskują na popularności, choć wiążą się z dodatkowymi zagrożeniami i wątpliwościami. W narodzie czuć dużą mobilizację. Zainteresowanie głosowaniem jest do tej pory ponad 50 razy większe niż w podobnym okresie cztery lata temu.

Każdy głos jest ważny

Liczy się każdy głos, włącznie z czwórką obywateli USA, którzy w czasie wyborów będą znajdować się w przestrzeni kosmicznej. Zgodnie z tradycją, NASA jest dobrze przygotowana na takie okoliczności. Jako pierwsza do międzynarodowej stacji kosmicznej dołączy Kate Rubins. Jej wylot jest zaplanowany na 14 października, na pokładzie rosyjskiej wyrzutni kosmicznej Sojuz, która będzie gościć jednocześnie dwóch rosyjskich kosmonautów. Zaś 31 października dołączą do niej Mike Hopkins, Shannon Walker i Victor Glover w amerykańskim pojeździe kosmicznym Crew Dragon.

Jak to działa

Wbrew pozorom proces jest dość prosty, dobrze przemyślany i zorganizowany. NASA miała już okazję zdobyć w tej kwestii wprawę, jako że ludzie są obecni na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej nieprzerwanie już od dwudziestu lat. W tym czasie wielu z nich oddawało głos wyborczy.

Pierwszym etapem jest wypełnienie formularza jeszcze przed startem – takiego samego, jaki dotyczy wojska wyruszającego na misję. Wniosek zatwierdza sekretarz konkretnego hrabstwa, z którego pochodzi astronauta, po czym wysyła raporty do NASA w postaci PDF, aby zorientować się, czy taki proces przebiega bez zakłóceń. Agencja sprawdza z kolei, czy formularze można bez przeszkód wypełnić w przestrzeni kosmicznej.

Jeśli operacja się powiedzie, w dniu wyborów centrum kontroli misji NASA wysyła listę kandydatów startujących w wyborach pocztą elektroniczną do astronautów. Wypełnione karty zostają odesłane pocztą elektroniczną do Agencji, która na koniec przekazuje je do wskazanych lokali wyborczych.

Cała czwórka astronautów podkreśla jak ważne jest dla nich wypełnienie obywatelskiego obowiązku. „Jeżeli my jesteśmy w stanie głosować z kosmosu, myślę, że na Ziemi tym bardziej każdy może to zrobić”, – zauważa Kate Rubins.

Inne z tej kategorii

Płonie zamknięta strefa w Czarnobylu. W ogniu 20 hektarów lasu

E Gawlik

Rosjanie „zestrzelą wszystko, co się rusza”

Redakcja

Iran potępia „ingerencję” Paryża w sprawie zatrzymanych badaczy

Redakcja

Prawo i Sprawiedliwość zwycięża w wyborach do Europarlamentu

PKW oficjalnie: PiS 45,38%, KE - 38,47%, Wiosna - 6,06%

Redakcja

MŚ: Moja ekotorba nie tylko od święta

Redakcja

PE odwołał konferencję byłego premiera Katalonii

Redakcja
Gazeta Jutro