Zwierzaki

Czy kocie kawiarnie są moralne?

facebook/@kotonkociakawiarnia

 

W Polsce można dostrzec coraz więcej niezwykłych lokali, których oryginalność ma przyciągnąć klientów. Przykładem takowych są „kocie kawiarnie”, których główną atrakcją są właśnie te puchate zwierzaki. W Polsce otworzyło się jak dotąd ponad 20 miejsc tego rodzaju. Jak zawsze, gdy w grę wchodzą żywe stworzenia, budzi to kontrowersję.

ŚRODOWISKO NIEODPOWIEDNIE DLA KOTA?

Stereotypowo koty uwielbiają samotność, spokój i ciszę. Kiedy pomyślimy „kawiarnia”, mamy w głowie lokal w miarę głośny, w którym ludzie rozmawiają, muzyka gra i panuje ogólny harmider. Być może nie jest to hałas jakiego spodziewać możemy się w klubie nocnym, ale nie są to też domowe warunki. Codziennie nowi ludzie i nowe zapachy brzmią jak kocie piekło, ale czy naprawdę tak to wygląda?

Kocie kawiarnie z góry są nastawione na dogadzanie potrzebom ich futrzastych mieszkańców. Można się zorientować, że muzyka jest bardza cicha (lub nie ma jej w ogóle), pomieszczenie jest małe, przez co mniej osób może z niego skorzystać, a wystrój i układ pomieszczeń umożliwia kotom ucieczkę od niechcianego kontaktu z człowiekiem.

DZIECIOM WSTĘP WZBRONIONY

W Internecie zawrzało, gdy w 2017 roku warszawska kawiarnia, „Miau Cafe”, wprowadziła w swoim regulaminie punkt o zakazie wstępu osób poniżej 14 roku życia. Właścicielka tłumaczyła swoją decyzję przykrymi doświadczeniami z udziałem dzieci i dobrem kotów. Wiele osób odbierało to jako atak na prawa małych ludzi, ale było też spore grono popierające ten krok. Dzieci powinny być nadzorowane przez opiekunów, z którymi przyszli do kawiarni, ale jak się okazuje, nie zawsze miało to miejsce. Jak odpowiedziała właścicielka na niezadowolony głos w komentarzach, pod postem zapowiadającym zmiany w regulaminie: „Niektórzy rodzice sami zwracali uwagę dzieciom, w innych przypadkach musieliśmy interweniować my. Jednak kiedy pojawia się nasza interwencja, nie zawsze była ona aprobowana przez rodziców i często kończyła się nieprzyjemnie”. Nie oznacza to, że kawiarnia zamknęła swoje drzwi dla nieletnich. Co dwa tygodnie organizowane były spotkania dzieci z kotami pod okiem animatora, mające uświadamiać dzieci o tym, jak postępować ze zwierzętami.

WYMOGI SANEPIDU

Jak każda kawiarnia, restauracja i wszystkie tego typu lokale, kocie kawiarnie nie są wolne od restrykcji narzuconych przez Główny Inspektorat Sanitarny. Przede wszystkim przestrzeń ze zwierzętami jest oddzielona od przestrzeni z jedzeniem. Zwykle jest to zorganizowane w taki sposób, że lokal jest podzielony na dwie części: pomieszczenie dla kotów oraz pomieszczenie do przygotowywania i przechowywania posiłków i napojów. Nie oznacza to oczywiście, że nie możemy jeść w towarzystwie kotów. Należy jedynie mieć oczy dookoła głowy i pilnować swojego talerza, żeby słodkości nie zaszkodziły czworonożnym gospodarzom.

 

WYKORZYSTYWANIE KOTÓW DLA ZAROBKU, CZY SZCZYTNY CEL?

Można by pomyśleć, że koty w kawiarniach są wykorzystywane w celach zarobkowych, jako atrakcja do zwabienia klientów. Na szczęście rzeczywistość jest inna. Są to nie tylko punkty gastronomiczne, ale i domy tymczasowe dla kotów. Z przepełnionymi schroniskami, ta forma „promocji” zwierzaków poszukujących domów jest zbawieniem dla bezdomnych czworonogów. Jak wytłumaczył właściciel wrocławskiej kawiarni „KOTON”, Maciej Wiśniewski, w rozmowie z Gazetą Jutro: „Naszą misją jest znajdowanie nowych, dobrych domów dla kotów, więc przez kawiarnię można się także skontaktować z Fundacją Kotłownia”.

Można zapytać: a co z tego mają klienci oraz koty spoza fundacji? „Kocie kawiarnie robią dużo dobrej roboty – przynoszą ukojenie zszarganym nerwom, promują adopcje oraz sterylizację”-  wyjaśnił dalej Wiśniewski. Jednak mimo całego dobra, które przybytki te generują, nie są one wolne od zmartwień. Założyciel kawiarni KOTON wyjawił, że największym problemem jest zbyt mała pomoc rządowa po przymusowym zamknięciu. To tylko dzięki kojącej sile kotów, której szukają klienci, miejsca takie mogą jeszcze funkcjonować.

 

Jak się okazuje, miejsca te są nie tylko zgodne z zasadami moralnymi, ale są także niezwykłymi punktami niosącymi pomoc. Jeśli więc masz ochotę na dobrą kawę w dobrym towarzystwie, to jest to strzał w dziesiątkę. Dobry uczynek wliczony w cenę.

Inne z tej kategorii

Polska przeciwko rzezi dzików!

A Szachowska

Góralek skalny

~ Ciekawostki ze świata zwierząt #1

A Szczecina

Indywidualiści z wieloma tajemnicami

O kotach, w dniu ich święta

D Okaz

Gwiazdonos amerykański

~ Ciekawostki ze świata zwierząt #5

A Szczecina

Dlaczego pies załatwia się w domu? 3 najczęstsze przyczyny

Redakcja

Domowe przekąski dla psa

Zamienniki sklepowych smakołyków

K Rapa
Gazeta Jutro