Plusliga Siatkówka

Piotr Nowakowski: Nasza gra pozostawiała miejscami wiele do życzenia

Inaugurację sezonu 2020/2021 po półrocznej przerwie siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa zaliczyć mogą do udanych. Dzięki zwycięstwu 3:1 w meczu z MKS-em Będzin, dopisali sobie do konta na starcie trzy punkty. Po meczu na kilka naszych pytań odpowiedział środkowy zespołu ze stolicy – Piotr Nowakowski.

Verva Warszawa Orlen Paliwa; fot.: Natalia Grabarczyk

To dla Twojej ekipy udany początek sezonu, ale łatwo nie było.

To nie jest nasz wymarzony początek sezonu. Wygraliśmy, zdobyliśmy trzy punkty, ale na pewno nie w takim stylu, w jakim byśmy sobie tego życzyli. Nasza gra pozostawiała miejscami wiele do życzenia, ale trzeba też oddać to, że drużyna z Będzina zagrała naprawdę niezłe spotkanie. Niektóre piłki, które udało im się obronić, robiły bardzo duże wrażenie, więc ukłon w ich stronę za dobrą postawę. Mam nadzieję, że to też dobra wróżba dla nich w kolejnych spotkaniach i będą się tam samo świetnie prezentować. My się cieszymy, że wróciliśmy i że PlusLiga wystartowała, a to, że zdobyliśmy trzy punkty, to dobry dodatek.

Czy ta dosyć długa przerwa przełożyła się jakoś na poziom gry?

Do końca nie wiem. Mieliśmy dużo czasu na przygotowania, rozegraliśmy sporo sparingów. Wiadomo, że dla niektórych chłopaków te emocje plusligowe są troszkę większe i ta ręka czasem zadrży bardziej w tych meczach “o coś”, ale z tego, co pamiętam w tamtym sezonie też nie mieliśmy najlepszego startu, więc oby to był dobry prognostyk, bo później było już tylko lepiej. Można pleść banały, że pierwsze śliwki robaczywki, pierwsze koty za płoty, ale najważniejsze, że wystartowaliśmy i gramy. Obyśmy tylko w zdrowiu dokończyli ten sezon.

Dla Ciebie on zaczął się bardzo dobrze, bo od nagrody MVP.

Z tym wiąże się wydatek, bo będę musiał chłopakom pizzę postawić, więc aż tak nie opłaca się ich zdobywać (śmiech). Dzisiaj grało mi się całkiem nieźle. Fajnie, że mogę złapać to powiązanie z naszym rozgrywającym, bo nie miałem do tego do tej pory zbyt wielu okazji. Cieszę się swoją postawą, ale dostrzegam też wiele mankamentów, które mogę poprawić. Chyba mogę to zwalić na fakt, że graliśmy pierwszy mecz o punkty.

Piotr Nowakowski; fot.: Natalia Grabarczyk

Może to bardzo banalne pytanie, ale jakie są cele klubu na ten sezon?

Cele są praktycznie takie same jak w poprzednim sezonie. Mieliśmy małe zmiany personalne, ale mam nadzieję, że tak jak wtedy walczyliśmy o tę najwyższą stawkę, czyli mistrzostwo Polski, tak i w tym sezonie będziemy walczyć tak samo. Mamy duży potencjał, musimy go tylko rozbudzić. Jak już wejdziemy na swoje najwyższe obroty, to na pewno będziemy się bić o medale. 

Na sam koniec trochę prywaty. Na Instagramie obiecałeś swojej żonie, że kolejną rocznicę ślubu spędzicie razem. Patrząc na to, w jak świetnej dyspozycji jesteś zadać można tylko jedno pytanie – czy żona wybaczyła Ci już to, że niestety spędzicie rocznicę osobno, bo będziesz na Igrzyskach?

Oj (śmiech). Będę pracował nad tym, żeby żona była tam razem ze mną, jeżeli będzie taka możliwość. Jeżeli nie, to będę jej to musiał jakoś wynagrodzić i mam nadzieję, że mi się to uda.

Inne z tej kategorii

Siatkarskie święto rozpoczęte!

M Lebiest

Rafał Sobański: Musimy do tego podejść profesjonalnie

K Wólczyńska

Jurij Gladyr: Grają tutaj nietuzinkowi gracze

K Wólczyńska

Bartosz Mariański: Spodziewaliśmy się jakiejś walki

K Wólczyńska

Jest decyzja PLS w sprawie meczu finałowego

K Wólczyńska

W kolejce: na koniec miesiąca

Mark Lebedew: Za bardzo chcieliśmy i ostatecznie nie wyszło

K Wólczyńska
Gazeta Jutro