F1

Pierre Gasly wygrywa na Monzie

fot. AFP

Monza w tym sezonie zaskoczyła wszystkich. Niesamowite podium po równie niesamowitym wyścigu. Pierwszym w karierze triumfem może cieszyć się Pierre Gasly.  Tuż za nim na metę dojechał Carlos Sainz, a na trzeciej pozycji włoski wyścig ukończył Lance Stroll.

Już po raz kolejny w tym sezonie na pole position stanął Lewis Hamilton. Równie klasycznie już – drugim najszybszym kierowcą kwalifikacji był Valtteri Bottas. Zaskoczyło tylko trzecie miejsce Carlosa Sainza. Obok Hiszpana w drugim rzędzie ustawił się Sergio Perez.

Sesja kwalifikacyjna wydawała się jednak kuriozalna, kiedy to kierowcy zamiast poprawiać czasy – szukali odpowiedniego miejsca na torze. Wszystko dlatego, że na Monzie kluczowa jest jazda w strudze powietrza za poprzedzającym bolidem. Prowadziło to kilku groźnych sytuacji. W Q1 mogliśmy oglądać niebezpieczny manewr, kiedy to Esteban Ocon dohamowywał tuż przed Kimim Raikkonenem. Kierowca Alfy Romeo w ostatniej chwili zdołał zareagować, aby nie trafić w bolid Renault.

Kapitalny start do niedzielnego wyścigu zaliczyli kierowcy McLarena. Tuż po zgaśnięciu czerwonych świateł Carlos Sainz wyprzedził Valtteriego Bottasa. Kierowca Mercedesa raportował swoim mechanikom, że ma przebitą oponę. Na tej sytuacji skorzystał również Lando Norris, który wskoczył na trzecią pozycję. Startu na Monzie do najlepszych nie zaliczy również Max Verstappen, który tuż po rozpoczęciu wyścigu spadł z piątej na ósmą pozycję.

Po dynamicznym starcie konsekwencje ponieść musiał Alex Albon. Taj nie zostawił miejsca Romainowi Grosjeanowi w pierwszym zakręcie i został za to ukarany karą dodatkowych pięciu sekund.

Fatalna forma Ferrari wciąż trwa w najlepsze. Na szóstym okrążeniu eksplodował przewód hamulcowy w bolidzie z numerem pięć. Tym samym, Sebastian Vettel został pozbawiony hamulców. Udało mu się dojechać do alei serwisowej, ale zmuszony był wycofać się z wyścigu.

Na ustawienia jednostki napędowej narzekał Valtteri Bottas. Rozwiązania, które świetnie sprawdzały się podczas kwalifikacji, przeszkadzały w trakcie wyścigu. Fin stwierdził, że tryb wyścigowy w jego aucie uniemożliwia mu ściganie się.

Na dwudziestym okrążeniu na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Neutralizację spowodował Kevin Magnussen, który zatrzymał swój bolid na wyjeździe na prostą startową. Liderem rywalizacji został wtedy Carlos Sainz, który nie zjechał na zmianę opon.

Tymczasem, sędziowie badali, czy Lewis Hamilton i Antonio Giovinazzi zjechali do alei serwisowej, kiedy ta była zamknięta, bo usuwano bolid Haasa. Kierowca Alfy Romeo otrzymał za ten incydent karę dziesięciu sekund stop and go. Takie same konsekwencje musiał ponieść Lewis Hamilton. Pod lupą sędziów znalazł się także Lando Norris za zbyt mocne dohamowanie do zjazdu do alei serwisowej i tym samym – spowolnienie kierowców jadących za nim.

Tuż po zakończeniu neutralizacji, doszło do wypadku z udziałem Charlesa Leclerca. Bolid Ferrari z dużą siłą uderzył w bandy. Kierowcy nic się nie stało, ale na tor ponownie wyjechał samochód bezpieczeństwa. Na dwudziestym siódmym okrążeniu pojawiły się również czerwone flagi, bo sędziowie zadecydowali o zatrzymaniu wyścigu na czas usunięcia bolidu Ferrari.

Restart wyścigu obył się z pól startowych. Na drugie miejsce, tuż za Hamiltonem, awansował Pierre Gasly, który objął prowadzenie w wyścigu, kiedy mistrz świata zjechał odbyć swoją karę. Tuż za nim jechali kierowcy Alfy Romeo – Kimi Raikkonen i Antonio Giovinazzi.

Na trzydziestym pierwszym okrążeniu z rywalizacji wycofał się Max Verstappen. Giovinazzi odbył karę stop and go, więc na ostatni stopień wirtualnego podium wskoczył Carlos Sainz. Tymczasem Gasly sukcesywnie powiększał swoją przewagę nad Raikkonenem. Cztery okrążenia później, przed Finem znalazł się Sainz w bolidzie McLarena i Lance Stroll z Racing Point.

Do ostatniego okrążenia Carlos Sainz gonił Pierre’a Gasly’ego w walce o pierwsze miejsce. Francuz sprytnie uciekał przed bolidem McLarena zjeżdżając z optymalnej lini jazdy tak, aby Hiszpan nie mógł jechać w tunelu aerodynamicznym utworzonym za autem zespołu Alpha Tauri. Mimo otwartego DRS-u Sainzowi nie udało się wyprzedzić Gasly’ego. Po raz pierwszy w erze hybrydowej wyścig wygrał zawodnik spoza Ferrari, Red Bulla lub Mercedesa.

Francuz zdobył swoje pierwsze zwycięstwo w karierze. Został wybrany również kierowcą dnia. Włoscy kibice na podium mogli, oprócz Marsylianki, posłuchać także swojego hymnu. Na drugim stopniu stanął Carlos Sainz, który przyznał, że zabrakło mu jednego okrążenia, aby wyprzedzić Francuza. Podium dopełnił Lance Stroll.

Aktualny mistrz świata dojechał na siódmej pozycji, a Valtteri Bottas był piąty. W ostatnim wyścigu pod wodzą rodziny Williamsów, kierowcy ekipy z Grove zajęli jedenaste (Nicholas Latifi) i czternaste (George Russell) miejsca. Na pożegnanie z Formułą 1, Claire Williams wyprowadziła z garażu Kanadyjczyka i oficjalnie pożegnała się z mechanikami. W szczerych słowach swojej szefowej podziękowali również kierowcy.

Inne z tej kategorii

Niech żyje królowa – Grand Prix 70-lecia

A Kalka

Alfa Romeo Racing Orlen pokazał nowy bolid – za kierownicą Robert Kubica

A Kalka

,,Drive to survive’’ już wkrótce na Netflixie

A Kalka

Wielkie ściganie na antypodach – zapowiedź Grand Prix Australii

A Kalka

Kwalifikacje do GP Australii nie zaskoczyły

Mercedes najszybszy, Williams najwolniejszy

M Lebiest

Ściganie w iberyjskim słońcu – Grand Prix Hiszpanii

A Kalka
Gazeta Jutro