Lifestyle

Medytacja

~ W poszukiwaniu odpowiedzi

Pogański obyczaj, wyssana z palca “nowomoda”, w końcu zupełna strata czasu… W szeroko pojętej opinii publicznej panuje mnóstwo stereotypów i przekłamań dotyczących medytacji.

Istnieję wiele różnych technik medytacji, fot. Bhikku Amitha z Pixabay

Medytacja najczęściej kojarzy nam się z buddyjskim mnichem, cicho nucącym tajemnicze mantry. Niektórzy wręcz obawiają się tej formy duchowych ćwiczeń. Czy warto jednak podchodzić do tematu z góry założoną tezą? Z całą pewnością nie. Gdy zaczniemy zgłębiać istotę medytacji może okazać się, iż jest to zjawisko całkiem bliskie naszej kulturze, a wręcz jej integralna część.

Co to?

Medytacja to nic innego jak podróż. Podróż niezwykle ważna, ale też poniekąd trudna, gdyż prowadząca do wnętrza samego siebie. Poprzez ćwiczenie własnego umysłu, stopniowe odcięcie się od bodźców świata zewnętrznego staramy się nawiązać duchowy kontakt z naszą podświadomością, ale też szeroko pojmowaną Siłą Wyższą. Ciężko jest podać jeden konkretny cel stosowania medytacji. Jedni pragną znaleźć odpowiedź na nurtujące ich pytania, inni poznać właściwy cel swojego istnienia. Często medytację podejmują osoby, którym zależy na rozwinięciu u siebie takich cech jak współczucie, empatia czy pozytywne nastawienie. Jedno jest pewne. Medytacja pozwala nieco zwolnić w nieustannie pędzącym na przód świecie, a także znaleźć czas zastanowienia się nad własnym człowieczeństwem. W końcu od wieków ludzie zadają sobie pytania: “kim jestem?” i “dokąd zmierzam?”.

Kultura wschodu

Źródłem praktyk medytacyjnych jest oczywiście kultura Dalekiego Wschodu. Stanowią one istotny element wspomnianego wcześniej buddyzmu, ale też hinduizmu, taoizmu, czy zapoczątkowanego przez Konfucjusza ruchu filozoficzno-religijnego – konfucjanizmu.

Buddyzm traktuje medytację jako swoiste ćwiczenie cierpliwości. Chodzi o to, by nie ulec rozproszeniu, nie dać się zwieść bodźcom wysyłanym nam przez otaczający nas świat. W tym przypadku głównym celem medytującego jest całkowite wyzbycie się jakichkolwiek przywiązań do rzeczy materialnych i ziemskich myśli. Idealny scenariusz zakłada uzyskanie stanu kompletnego spokoju, radości, a przede wszystkim przejrzystego umysłu. Medytacja stanowi ważny czynnik podczas drogi do osiągnięcia nirwany, czyli wyzwolenia się od krępującego ludzi cyklu narodzin i śmierci.

Medytację stosuje się również podczas ćwiczeń jogi. Ta forma prozdrowotnej aktywności fizycznej zyskała w ostatnich latach na popularności również w Polsce.

Medytacja chrześcijańska

Tu dochodzimy do sedna sprawy, która początkowo mogła wydać się nieco kontrowersyjna. Chrześcijaństwo jest jednym z kluczowych filarów, na którym oparła się kultura europejska. Wartości chrześcijańskie towarzyszą nam każdego dnia, nawet wówczas gdy nie wyznajemy żadnego z tych obrządków. Wciąż jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę, iż chrześcijaństwo również zwiera w swojej nauce i praktyce elementy medytacji. Samo to słowo, przetłumaczone z języka greckiego, oznacza “rozważanie”. Chodzi oczywiście o rozważanie Słowa Bożego zawartego w Biblii, które bezpośrednio prowadzi do kontemplacji Boga, a więc doświadczenia Jego bliskości. Również w chrześcijaństwie możemy doszukać się form medytacji opartych na powtarzaniu jednego słowa, może być nim imię Chrystusa, lub też całego zdania, np. psalmu.

Pamiętajmy jednak, że medytacja chrześcijańska różni się od tej dalekowschodniej głównie poprzez idee, które jej przyświecają, a zwłaszcza cel jej podejmowania. Medytacja chrześcijańska ma na celu zbliżyć nas do Boga, pozwolić zrozumieć tajemnicę Stwórcy, nie zaś uwolnić nas od własnego ja i wszelkich związanych z nim bodźców i spraw ziemskich. Różnice pomiędzy tymi dwoma światami bardzo dobrze omawia w swoim filmie ojciec Wit Chlondowski. Wideo zostało zamieszone na końcu artykułu.

Technika 

Wyróżniamy liczne sposoby uprawiania medytacji, jednak najważniejszym aspektem jest po prostu wygoda. Jeśli zależy nam na wyciszeniu i regeneracji, usiądźmy wygodnie z wyprostowanymi plecami i podniesioną głową. Zamknijmy oczy i skupmy się na oddechu. Jeśli bliskie są nam wartości chrześcijańskie, możemy podążyć w ślad za dawnymi pustelnikami i powtarzać jedno słowo lub zdanie z Biblii. Dobrą mantrę stanowić będą też słowa: Kocham Cię.

Oddech podczas medytacji powinien być spokojny. Powietrze nabieramy nosem, natomiast wypuszczamy ustami, tak by dotleniać cały organizm.

A może jednak?

Medytacja może budzić pewne kontrowersje, jednak prowadzona świadomie z całą pewnością nam nie zaszkodzi. Nawet jeśli wyłączymy aspekt duchowy, i tak jest to świetny sposób regeneracji organizmu i sprawdzona metoda relaksacyjna. W Internecie znajdziemy mnóstwo szczegółowych technik, pozycji i wariantów medytacji. Znajdziemy również całkiem spore zaplecze muzyki relaksacyjnej, która jeszcze bardziej pozwoli nam się odprężyć. Nie bójmy się również postawić na swoim. Jeśli odpowiada nam charakter medytacji w postaci powolnego spaceru, niech i tak będzie. Kierujmy się głosem naszego serca. Jeżeli, jako katolicy, obawiamy się praktyk stricte dalekowschodnich, udajmy się do dobrego księdza/przewodnika duchowego. A może w naszej okolicy lub parafii organizowane są warsztaty z medytacji chrześcijańskiej? Możliwości jest naprawdę sporo. Z całą pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

Inne z tej kategorii

Szczęście zamknięte w słoiku, czyli happiness jar

B Kuras

Tłusty Czwartek – zjemy dziś blisko 7 tysięcy ton pączków

Redakcja

Znaki Zodiaku, które ciągle mają pod górkę

Redakcja

Krakusy, do przytulania!

Czyli darmowe przytulanie w Międzynarodowy Dzień Przytulania

B Kuras

Magdalena Mielcarz: Staram się codziennie dbać o skórę. Jestem bardzo wybredna w kwestii kosmetyków

Redakcja

Telewizor i telefon zastąpią siłownię

Redakcja
Gazeta Jutro