Siatkówka

Łukasz Wiśniewski: Zrobiliśmy swoje

Jastrzębski Węgiel nie zawiódł i, tak jak oczekiwano, wygrał swoją grupę eliminacyjną, awansując do kolejnych etapów zmagań. Po drodze nie obyło się bez problemów – Początki zawsze są trudne, nieważne gdzie i z kim. Szczerze mówiąc, nie wiedzieliśmy wiele o tych dwóch zespołach. Z całym szacunkiem do rywali wszyscy wiedzieli, że to my jesteśmy faworytem – porównywał oba spotkania Łukasz Wiśniewski. Choć ostatecznie w czwartkowym meczu to jastrzębianie zdominowali parkiet, nie dając najmniejszych szans rywalom z Niederlandów – Zrobiliśmy swoje. Fajnie, że ten pierwszy krok za nami, na dodatek w takim stylu.

Łukasz Wiśniewski; fot. Jastrzębski Węgiel

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla znali swój cel, jednak lekka presja towarzyszyła im podczas rywalizacji. W pierwszym spotkaniu podopiecznym Luke’a Reynolds’a trudno przychodziło zdobywanie punktów, a sety kończyły się po zaciętych końcówkach. W czwartkowym meczu jastrzębianie już nie pozwolili rywalom na zdobycie jakiejkolwiek przewagi – Początki zawsze są trudne, nieważne gdzie i z kim. Szczerze mówiąc, nie wiedzieliśmy wiele o tych dwóch zespołach. Z całym szacunkiem do rywali wszyscy wiedzieli, że to my jesteśmy faworytem – komentował popularny „Wiśnia”.

Jak wiadomo, o wiele trudniej zmobilizować się na spotkanie z teoretycznie słabszymi drużynami – W tych meczach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami wszystko zależy od nas. Jeżeli my narzucimy swój styl gry i presję to wtedy gra się łatwiej. Jeżeli nie, to mieliśmy przykład we wtorek z graczami z Mińska, kiedy przeciwnik poczuł, że ma szansę i od razu to wykorzystywał, natomiast my graliśmy na zaciągniętym hamulcu ręcznym, a wystarczyło zagrać tak jak w meczu przeciwko drużynie Draismy Dynama. Zwycięzców się nie ocenia. Zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić. Czekamy na kolejnych rywali.

Debiut w Lidze Mistrzów zaliczył przy okazji 15-latek, Maksymilan Graniczny, który pobił rekord Jakuba Popiwczaka, który w tym prestiżowym turnieju wystąpił, mając lat szesnaście – Przyszłość w tej dyscyplinie jest po naszej stronie. Niedawno nasi kadeci zdobyli brązowe medale w mistrzostwach Europy. Nic tylko się cieszyć z wyników naszej młodzieży. Oby coraz więcej tych młodych chłopaków pokazywało się z tak dobrej strony – komentował doświadczony środkowy. Wejściom młodego adepta siatkówki towarzyszył spory aplauz, nie tylko publiczności. Starsi koledzy z boiska wsparli Granicznego, którego występ przypomniał im swoje pierwsze kroki na ligowych parkietach – Pamiętam swój debiut w Lidze Mistrzów. Trochę na niego czekałem i było to w moim pierwszym sezonie w AZS-ie Częstochowa – wspominał Wiśniewski.

Na ten moment nie wiemy, gdzie i w jakich okolicznościach odbędzie się kolejna runda kwalifikacji Ligi Mistrzów Moim zdaniem władze CEV-u powinny mieć już plan awaryjny i go nam przedstawić, bo wydaje mi się, że w takim formacie jaki jest na dzień dzisiejszy ta Liga Mistrzów się nie odbędzieocenił środkowy Jastrzębskiego Węgla. Kluby Plusligi nie pozostają obojętne na minione wydarzenia. Szerokim echem obiło się to, że w Suwałkach stwierdzono koronawirusa u pięciu osób związanych z tamtejszą drużyną. Najbliższe spotkania Ślepska zostały przełożone – Przekładanie meczów spowoduje, że będziemy grać, grać i grać. Nie po to wróciliśmy wszyscy z takim zapałem i werwą do tego grania, żeby za chwilę je przerywać. Wiadomo sytuacja jest poważna i nie lekceważymy tego. Sami mieliśmy już cztery razy testy robione. Staramy się do tego odpowiedzialnie wszyscy podchodzić i życzyłbym sobie, żeby pozostałe drużyny postępowały tak samo. Wtedy będziemy się cieszyć graniem co tydzień – zakończył Wiśniewski.

Inne z tej kategorii

Piotr Nowakowski: Moim fanom życzę przede wszystkim zdrowia.

K Wólczyńska

Jan Fornal: Nikt się przed nami nie pokłoni

K Wólczyńska

Lukas Kampa: Nie urwaliśmy kilku punktów, które były na wyciągnięcie ręki

K Wólczyńska

Ruben Schott: W Polsce pensje zawodników są dużo wyższe

K Wólczyńska

Dawid Woch: Jesteśmy już na ostatniej prostej

K Wólczyńska

Finał Superpucharu nie dla Jastrzębian

K Wólczyńska
Gazeta Jutro