PKO Ekstraklasa

Zagłębie pokonało Lecha Poznań. Za nami pierwszy mecz w sezonie 2020/2021

W meczu inaugurującym sezon 2020/2021 w PKO BP Ekstraklasie Zagłębie Lubin na własnym stadionie podejmowało ekipę wicemistrzów Polski Lecha Poznań. Lechici na początku spotkania zdecydowanie przeważali i na przerwę do szatni schodzili z prowadzeniem 1:0. Na drugie 45 minut Miedziowi wyszli bardzo zdeterminowani. Lubinianie zdołali odwrócić losy meczu i zwyciężyli 2:1 zgarniając na początku rozgrywek komplet punktów. 

Fot. Twitter/@_Ekstraklasa_

W ósmej minucie Lech miał rzut różny. Z prawego rogu na dalszy słupek dośrodkowywał Dani Ramirez, tam dobrze ustawiony był Satka, ale ukraiński stoper Kolejorza uderzył zbyt słabo i niedokładnie. W 10 minucie z dobrą oskrzydlającą akcją pokazał się Tymoteusz Puchacz. Lewy obrońca poznaniaków świetnie wypatrzył wbiegającego między stoperów Ishaka, ale w ostatniej chwili futbolówkę wślizgiem na rzut rożny wybył Lubomir Guldan. Sześć minut później Puchacz strzałem z dystansu chciał zaskoczyć Hładuna, ale golkiper Zagłębia był skoncentrowany i bez problemu przeniósł piłkę nad poprzeczką. To był fragment gry pod dyktando Lecha. W 18 minucie sam nam sam z bramkarzem wyszedł Jóźwiak. Hładun odważnie wyszedł z bramki i zdołał być pierwszy przy piłce. Odbitą futbolówkę od bramkarza Miedziowych do bramki próbował skierować jeszcze Jakub Kamiński, ale na jej drodze stanął defensor Zagłębia. W 21 minucie Lechici mieli 100% sytuację. Genialną prostopadłą piłkę w polu karnym od Ramireza otrzymał Ishak. Debiutujący na polskich boiskach Szwed mógł mocnym akcentem wejść do Lecha i Ekstraklasy strzelając pierwszą bramkę, ale fatalnie spudłował.

W 28 minucie w końcu do głosu doszło Zagłębie. Górną piłkę od Jończego w pole karne otrzymał Mraz. Napastnik lubinian dobrze uderzył, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się ściągnięty do Lecha w obecnym okienku transferowym Filip Bednarek. W 32 minucie dobrze w polu karnym dryblował Ramirez. Pomocnik Lecha znalazł sobie miejsce do strzału. Futbolówka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z obrońców Miedziowych i trafiła w słupek bramki. W 42 minucie prostopadłą piłkę po ziemi od Żubrowskiego otrzymał Mraz. I tym razem napastnik wypożyczony z włoskiego Empoli nie zdołał pokonać Bednarka. Słowak próbował zmieścić piłkę między nogami Polaka, ale golkiper Lecha do końca był czujny i zdołał wybić uderzenie. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część, bo w ostatniej minucie doliczonego czasu gry Lech wyszedł na prowadzenie. Mikael Ishak świetnie zachował się w polu karnym. Odebrał piłkę po stracie Tiby i zza zasłony płaskim strzałem tuż przy słupku pokonał Dominika Hładuna.

W 55 minucie z szybką kontrą wyszedł Lech. Piłkę otrzymał Kamiński i zaholował ją do pola karnego. Młody Lechita uderzył w krótki słupek, ale tam stał Hładun. Interwencję Polakowi ułatwił kapitan Zagłębia Lubomir Guldan, który do końca przeszkadzał w oddaniu strzału Kamińskiemy. W 61 minucie po rzucie wolnym piłkę na skraju pola karnego otrzymał Tiba. Wrzucił miękko w pole karne, a tam nad poprzeczką główkował Ishak. W 69 minucie kolejnym mocnym strzałem z dystansu Hładuna chciał zaskoczyć Puchacz. Kolejny raz niecelnie. W 78 minucie znowu z groźnym kontratakiem wyszedł Lech. Michał Skóraś pododbnie jak Kamiński sam podholował piłkę i uderzył na bramkę. Tym razem w ostatniej chwili jego uderzenie zablokował Guldan. Chwilę później zagrozić bramce Bednarka spróbowała Zagłębie. Chodyna zagrał podcinką w kierunku Poręby. Ten drugi będąc już w polu karnym, zdecydował się na strzał z przewrotki, ale efekt był bardzo mizerny. W 82 minucie Miedziowi doprowadzili do wyrównania. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Bohar. W polu karnym pozycję wywalczył sobie Guldan i pewnie głową skierował piłkę do siatki. Tuż po wznowieniu od środka znowu na prowadzenie mógł wyjść Lech. Hładun fenomenalnie obronił uderzenie Marchwińskiego. Do dobitki zbierał się Kamiński, ale został zablokowany przez Chodynę. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry lubinianie wyszli na prowadzenie. Tym razem po rzucie rożnym z drugiej strony boiska głową strzelił Balić. To był decydujący cios wyprowadzony przez Zagłębie. Miedziowy zdołali odwrócić losy spotkania i zdobyli komplet punktów w pierwszym meczu nowego sezonu 2020/2021.

Zagłębie Lubin – Lech Poznań 2:1 (0:1)

1:0 – Ishak (45+4′)

1:1 – Guldan (82′)

2:1 – (87′ Balić)

Stadion: Bartosz Frankowski

Sędzia: Stadion Zagłębia Lubin w Lubinie

Żółte kartki: 89′ Sirk – 35′ Satka, 89′ Crnomarković

Zagłębie: Hladun – Chodyna, Jończy, Guldan, Balić – Żubrowski (69′ Poręba), Bashkirov, Starzyński (79′ Szysz) – Zivec, Bohar (90+3′ Simić) – Mraz (68′ Sirk)

Lech: Bednarek – Czerwiński, Satka, Crnomarković, Puchacz – Tiba, Moder – Kamiński (90′ Szymczak), Ramirez (73′ Marchwiński), Jóźwiak (67′ Skóraś) – Ishak

Inne z tej kategorii

Skromne zwycięstwo Lechii

K Baran

Wisła gromi Stal

K Baran

„Z każdym meczem będziemy grać coraz lepiej”

M Lebiest

Inaki Astiz przedłużył kontrakt z Legią

M Lebiest

Remis, który nikogo nie zadowala

K Baran

Pasy na mrozie grają lepiej…

M Lebiest
Gazeta Jutro