Hobby Literatura Serial

Outsider – serial czy książka?

W marcu tego roku na platformie HBO miała miejsce premiera serialu “Outsider”. Powstał on na podstawie bestsellerowej powieści mistrza grozy – Stephena Kinga, o tym samym tytule. Co jest lepsze – serial w reżyserii Richarda Prince’a czy książka Kinga? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie niżej. 

Serial czy książka? / Fot. Karolina Rapa

Swoją powieść Stephen King wydał w maju 2018 roku. Szybko stała się ona światowej sławy bestsellerem – zresztą jak ogromna część książek Kinga. Tak, jak kilka jego najnowszych powieści, tak i ta ma w sobie wątek kryminalistyczny i detektywistyczny – podobny do tego w trylogii “Pan Mercedes”. Jednak dodatkowo plasuje się gdzieś pomiędzy kryminałem, horrorem, thrillerem a sci-fi. Zresztą połączenie kryminału z fantastyką miało też miejsce w “Końcu Warty”, gdzie logika i rozsądek biją się ze zdolnościami nadprzyrodzonymi. King ostatnio coraz częściej odchodzi od typowego dla siebie horroru, by zaskakiwać czytelników swoją twórczością w innym wydaniu.

Wracając do “Outsidera” – najważniejszy dla całej historii jest jej motor napędowy. Tutaj już od początku jesteśmy zaszokowani, bo wita nas widok brutalnie zamordowanego dziecka. Toczy się szybkie śledztwo, w wyniku którego na oczach całego miasta oskarżony zostaje znany i lubiany trener miejscowej drużyny baseballistów. Wszystko poszłoby gładko, gdyby nie to, że niepodważalne dowody podważa…  niepodważalne alibi.

W ten sam sposób toczy się akcja serialu i chociaż w wydarzeniach jako takich, scenarzyści postawili na wierne odwzorowanie książki, to część z nich przesunęli w czasie, rozciągnęli lub skrócili. Bardzo rzadko to mówię, ale dzięki temu cała historia niesamowicie zyskała. W serialu przyspieszono moment pojawienia się Holly Gibney (grana przez Cynthię Erivo) – postaci, która niewątpliwie kradnie całe show. Cieszę się, że prywatna detektyw pojawia się wcześniej, ponieważ napędza całą akcję. Na plus jest również wprowadzenie od początku wątku fantastycznego. W książce widać dość wyraźne rozgraniczenie pomiędzy częścią detektywistyczną a fantastyczną. Wygląda to trochę tak, jakby autor rozpoczął książkę i nie potrafił jej zakończyć w racjonalny sposób, więc wprowadził wątek fantastyczny, żeby jakoś w miarę zgrabnie wszystko zakończyć. Dzięki zabiegowi rozciągnięcia tego wątku serial zyskuje na spójności, a wszystko układa się bardziej logicznie i jest poukładane.

Cała historia obraca się wokół ludzi, którzy zawsze wierzyli w potęgę rozumu. Przez całe swoje życie podważali istnienie wszystkiego, co nadprzyrodzone, ufali tylko racjonalnym argumentom i logicznemu tokowi postępowania. Nagle w tę fasadę uderza coś nowego, niepojmowalnego rozumem, przeciwnego prawom fizyki. Detektywi, policjanci i adwokaci muszą się z tym zmierzyć, by ocalić wiele istnień i nie dopuścić, by zło się rozprzestrzeniło.

Nie mogę całkowicie powiedzieć, że książka jest zła czy nudna i że nie radzę jej czytać. Wręcz przeciwnie – to bardzo dobra opowieść. Uwielbiam pisarski styl Kinga i jego bezpośredniość w kontakcie z czytelnikiem i mogę szczerze polecić: przeczytajcie książkę. Ale obejrzyjcie potem serial, bo jest niesamowity.

Inne z tej kategorii

Wyrok śmierci czy miłosierdzie?

Recenzja książki Jodi Picoult „Bez mojej zgody”

A Helit

Joelle Charbonneau “Bomba”: Pozory mylą

A Szachowska

Taneczna symbolika w odniesieniach literackich

~ Tanecznym krokiem przez sztukę

O Marczuk

Niesamowity przewrót w Świecie Cieni

Recenzja "Królowej Mroku i Powietrza"

D Okaz

“Futu.re” – czy Glukhovsky przewidział przyszłość?

~ Recenzja powieści autora "Metra 2033"

K Rapa

“Wataha” – najlepszy polski serial ostatnich lat?

A Kalka
Gazeta Jutro