Gotowanie

Zupa u progu lata

~ Kuchnia w kwarantannie #4

Uwielbiam zupy, a już szczególnie te kremowe, które tak dobrze smakują tylko późną wiosną. Zaproponuję Ci dziś 3 proste przepisy, które odświeżą stare klasyki i dodadzą nuty oryginalności do Twojej kuchni. 

Trzy propozycje zup / Fot. Karolina Rapa

Każda z moich zup powstała na bazie bulionu warzywnego z dużą ilością marchewki, pietruszki, selera, pora, opalaną cebulą i przyprawami. Wszystkie warzywa najpierw podpiekłam w piekarniku, a następnie ugotowałam z nich wywar. Pieczenie sprawia, że w wierzchniej warstwie warzyw zachodzi reakcja Maillarda, dzięki której wydobywa się bardzo dużo smaku umami, a te słodkie, jak marchewka – karmelizują.

  • Botwinka na maśle

Bez tej zupy wiosna dla mnie nie istnieje. Jest dla mnie smakiem dzieciństwa, bo zawsze przygotowywała ją dla mnie babcia. Gdy tylko widzę, że w sklepach pojawiają się pierwsze pęczki młodych buraczków, to  wiem, że koniecznie muszę zrobić tę zupę.

Botwinkę dokładnie myję pod bieżącą wodą. Oskrobuję buraczki, odcinam im korzonki i kroję w drobną kostkę. Łodyżki kroję, liście drobno szatkuję. Na patelni rozpuszczam sporą łyżkę masła i przesmażam na niej buraczki razem z liśćmi i łodygami. Gdy liście widocznie stracą wodę, przekładam wszystko do garnka i zalewam bulionem. Wszystko razem gotuję na wolnym ogniu do zabulgotania, wtedy wlewam sok z cytryny, słodką śmietankę i dodaję dużo drobno posiekanego koperku. Doprawiam całość solą i pieprzem, jeszcze raz zagotowuję i gotowe.

Kilka uwag:

  • Warto przesmażyć botwinkę z kilku względów. Po pierwsze, buraczki wtedy skarmelizują i dodadzą więcej słodyczy do zupy. Po drugie, pozbędziemy się nadmiaru wody, więc zamiast rozrzedzać zupę, dodamy do niej “buraczany koncentrat”, czyli po prostu mnóstwo smaku.
  • Sok z cytryny sprawi, że botwinka utrzyma piękny, rubinowy kolor. Sok doda także kwaskowej kontry do słodkawych, młodych buraczków. Podobną funkcję spełni ocet, jednak wtedy zupa za bardzo przypomina mi barszcz i jest ostrzejsza.
  • Zupę proponuję podać z tłuczonymi ziemniakami z dodatkiem przesmażonej na maśle cebulki, jajkiem gotowanym na twardo i świeżym koperkiem. Niektórzy lubią ziemniaki podawać na osobnym talerzyku, ja wolę włożyć je do miseczki i zalać botwinką.

Koszty: Przygotowanie 4 proponowanych przeze mnie porcji to koszt około 12 zł. Do wykonania zupy dla 4 osób użyłam: litra bulionu, dużej łyżki masła, pęczka botwiny, 100 ml słodkiej śmietanki 30%, pęczka koperku, soku z połówki cytryny, soli i pieprzu.

  • Pomidorowa zupa krem

Pomidorowa z rosołu z wczoraj to polski poniedziałkowy klasyk, jednak może warto odświeżyć trochę tę zupę? Pomidorowy krem na bazie świeżych pomidorów oraz aromatycznego bulionu to coś, co polubi każdy amator klasycznej pomidorówki.

Pomidory parzę we wrzątku i zdejmuję z nich skórę, nożem usuwam zielone części oraz gniazda nasienne. Kroję na mniejsze kawałki i wrzucam do garnka na roztopione masło. Duszę na niewielkim ogniu ze świeżym oregano, solą i przeciśniętym przez praskę czosnkiem, aż pomidory się rozpadną i odparuje z nich część wody. Po około 20 minutach pomidory zalewam bulionem i razem gotuję. Całość blenduję na gładko i dodaję do smaku koncentratu pomidorowego, soli i pieprzu.

Kilka uwag:

  • Moimi ulubionymi do tej zupy są pomidory malinowe, ale można też poszukać odmiany, która będzie miała stosunkowo mało nasion, a dużo miąższu.
  • Jeżeli zależy Ci na bardziej kremowej konsystencji, do zupy można dodać łyżkę czy 2 serka mascarpone. Zagęści on zupę i nada jej łagodnego, słodkiego posmaku.
  • Ilość koncentratu zależy od tego, jak ostrą w smaku zupę lubimy.
  • Krem pomidorowy najbardziej lubię podawać z grzankami z chleba i małymi kulkami mozzarelli lub z makaronem świderki. Mozzarella cudownie rozpuszcza się w ciepłym kremie i staje się ciągnąca.

Przygotowanie 4 proponowanych przeze mnie porcji to koszt 10 zł. Do wykonania takiej ilości zupy używam: 7-8 dość dużych pomidorów malinowych, 2 łyżki masła klarowanego, 3 gałązek świeżego oregano, 3 ząbków czosnku, litra bulionu i 3 dużych łyżek koncentratu pomidorowego oraz soli i pieprzu do smaku.

  • Ogórkowa w nowej odsłonie

Zwykła ogórkowa to masa roboty, skrobania, tarcia i krojenia, ale moja wersja to szybka i przyjemna alternatywa dla tego klasyka. Proponuję z ogórkowej zrobić krem i dzięki temu całkowicie ją odmienić. Dla mnie jest pyszna właśnie o tej porze roku, gdy ze spiżarni wyjadamy ostatnie słoiki ogórków, a na rynku zaczynają pojawiać się młode ziemniaki, które idealnie nadają się do tego kremu.

Ziemniaki obieramy, kroimy na małe kawałki i gotujemy w bulionie. Gdy zmiękną dodajemy do nich starte na tarce ogórki kiszone oraz wodę z ogórków i gotujemy około 10 minut. Po tym czasie do garnka dodajemy serek topiony i wszystko blendujemy na gładko.

Kilka uwag: 

  • Ogórków tak naprawdę nawet nie trzeba trzeć, wystarczy pokroić na grube plastry, ponieważ potem zupę i tak będziemy miksować.
  • Wodę z ogórków należy dolewać ostrożnie. Na litr bulionu to około pół szklanki, jednak wszystko zależy od mocy zalewy. Warto na początku dodać jej tylko trochę, a po zmiksowaniu posmakować, czy nam odpowiada, czy jednak lepiej dolać jej trochę więcej.
  • Gdy już wszystko zblendujemy, warto sprawdzić, czy odpowiada nam konsystencja zupy. Powinna wyjść raczej gęsta, więc jeśli chcemy uzyskać rzadszą, to należy dolać do niej wody lub zalewy z ogórków. Wszystko w zależności od tego, czy chcemy ją tylko rozwodnić, czy rozrzedzić i równocześnie dodać smaku.
  • Najbardziej lubię podawać tę zupę ze świeżym pieczywem posmarowanym masłem albo z bagietką z masłem czosnkowym lub ziołowym. Pasuje mi to, w jaki sposób kremowa zupa łączy się z chrupiącym pieczywem.

Przygotowanie 4 proponowanych przeze mnie porcji to koszt 9 zł. Do wykonania takiej ilości zupy użyłam: 4 średnich ziemniaków, 5 ogórków, litra bulionu, 100 g topionego serka śmietankowego, około pół szklanki wody z ogórków oraz odrobiny pieprzu.

Mam nadzieję, że spróbujecie którejś z moich propozycji i że polubicie je tak jak ja. To szybkie i sprawdzone pomysły na obiad, dzięki którym i pełny brzuch, i nienadszarpnięta kieszeń. A i domownicy usatysfakcjonowani.

Inne z tej kategorii

Nudna owsianka? Nigdy więcej!

~ Kuchnia w kwarantannie #3

K Rapa

#sezoNowa

Wprowadzenie do kuchni sezonowej

D Łapińska

Bez mięsa też się liczy!

Redakcja

Sylwester tuż tuż… te przekąski zrobisz w mig!

Redakcja

Owocowy zawrót głowy

~ Kuchnia w kwarantannie #5

K Rapa

Z vloga do telewizji. „Ooo Ciastko” w telewizji TVT

Redakcja
Gazeta Jutro