Felietony Polityka

Przygoda komendanta

~ Białoruś strikes again

Źródło: minsknews.by

Ile razy, kiedy przeglądałem prasę albo słuchałem wiadomości, słyszałem o dyktatorach, rewolucjach i rasizmie. Słyszałem, że dzieje się tak w Afryce, Azji, Południowej Ameryce, ale podobno Europa, ta “światowa staruszka” nie popełnia błędów. Czy może jednak popełnia?

Mój przyjaciel S. zawsze mówił, że u niego na Białorusi wcale nie jest lepiej niż w państwach z dyktaturą.

„Białoruś – najnormalniejszy kraj na świecie.”

– tak mi zawsze powtarzał. Ale szczerze mówiąc, nic normalnego w sytuacji, którą opowiedział mi S. nie widzę. W listopadzie S. zdecydował się pojechać do swojego kraju. Zakupił nowe ubrania i bieliznę, i wsiadł do pociągu. Spokojny i pewny siebie chłopak jeszcze nie wiedział, jaką bombę ze sobą wiózł. Na granicy Białorusini sprawdzali jego bagaż. Chłopak już chciał go zamknąć i wreszcie dostać się do państwa ziemniaków i normalności, za którym tak tęsknił. Strażnik niestety nie chciał mu na to pozwolić i twardo powiedział:

– Wysiadamy z pociągu, panie komendancie.

Mój kolega S., który już od dawna marzył, by poczuć białoruskie powietrze, z ogromnym zdziwieniem na twarzy zapytał: “Dlaczego?”. Zadowolony jak Macedoński, kiedy podbił Małą Azję żołnierz odpowiedział: “Będziemy deklarować pańskie majtki i skarpetki.” Kiedy S. zastanawiał się, jakie niebezpieczeństwo mogą przynieść 3 pary majtek i skarpetek, żołnierz już dokonywał rachunku: “5 euro za jedną deklarację. W pana przypadku to 6 deklaracji – poproszę więc 30 euro”. Tak mój kolega S. “zaoszczędził” pieniądze, kupując bieliznę w Polsce.

Jeszcze ciekawiej zrobiło się, gdy sfrustrowany S. zdał sobie sprawę z konieczności kupienia biletu na kolejny pociąg, do którego musiał się przesiąść. S. chciał tylko znów zobaczyć swoją ukochaną Białoruś, ale to nie leżało w interesie białoruskich strażników granicznych. Teraz S. już nie wyjeżdża z Polski – kupił sobie nową bieliznę i boi się, że znów go złapią.

Póki Białorusini dalej będą zmuszeni do płacenia za skarpetki albo ubierania 4 par spodni, żeby ich nie deklarować, na pewno nie powiem, że Europa nie ma problemu z dyktatorami.

Inne z tej kategorii

MIiR: likwidujemy białe plamy na internetowej mapie Polski

Redakcja

Nie zawiedź swoich dzieci. Idź na wybory!

M Lebiest

Żadna praca nie hańbi

Szacunek do promotorów firm również nie zrzuca korony z głowy

B Kuras

Co potrafisz pisać? Felietony!

M Lebiest

Nowy rok, nowa ja?!

...czyli jak boleśnie zderzają się wyobrażenia z rzeczywistością

Karolina Zabiegaj

Ilu kandydatów na prezydencki fotel?

P Bukański
Gazeta Jutro