Film Kino Kultura

Najlepsze filmowe musicale

Albo się je kocha, albo nienawidzi. Bawią, wzruszają, zachwycają, niekiedy budzą skrajne emocje. Musical to jedna z najstarszych form artystycznych, która przed wieloma laty z teatralnych desek zaczęła coraz częściej przenikać na kinowe ekrany. “Singing in the rain”, “You’re the one that I want” czy “Summer Nights” to zaledwie kilka utworów prosto z filmowych musicali, które do dzisiaj nuci cały świat. Przedstawiamy pięć najlepszych filmów z tego gatunku, które po prostu trzeba obejrzeć.

“Deszczowa piosenka” (1952), reż. Stanley Donen

Film, który bez wątpienia zaliczyć można do klasyki gatunku. Historia gwiazd amerykańskiego kina niemego, które muszą stawić czoła wyzwaniu, jakim okazuje się udźwiękowienie filmów. Na najsłynniejszą aktorską parę – Dona Lockwooda i Linę Lamont oraz sprawującą nad nimi pieczę wytwórnię czeka bardzo wyboista droga. Czy poradzą sobie z tą zmianą?
To ponadczasowa produkcja, którą można odczytywać jako satyrę na Hollywood czy show-biznes sam w sobie. Dopracowane pod względem wokalnym, jak i choreograficznym sceny oraz wspaniała muzyka Lenniego Haytona to nie jedyna wartość tegoż musicalu. Nie brakuje również scen pełnych komizmu, które bawią do dziś. Nie zapominając o genialnych kreacjach aktorskich, stworzonych przez Gene’a Kelly’ego, Debbie Reynolds i Jean Hagen.
W 1953 roku musical otrzymał dwie statuetki Oscara oraz jeden Złoty Glob. Ponad pięćdziesiąt lat po premierze, w 2005 roku, “Deszczowa piosenka” znalazła się na liście stu najlepszych filmów w historii kina według magazynu Time. W rankingu możemy znaleźć również produkcje takie jak: “Casablanca”, “King Kong” czy “Psychoza”.

Kadr z filmu “Deszczowa piosenka”, fot. Metro-Goldwyn-Mayer (MGM)

“Grease” (1978), reż. Randal Kleiser

Filmowa adaptacja musicalu wystawianego na Broadwayu. Danny i Sandy poznają się podczas wakacji i od razu zakochują się w sobie. Letni romans dobiega końca, a para jest przekonana o tym, że nigdy więcej się nie zobaczy. Dziewczyna niespodziewanie jednak spotyka swojego lubego w liceum, w którym właśnie rozpoczęła naukę. Między zakochanymi szybko zaczynają uwydatniać się coraz poważniejsze różnice. Postać ułożonej Sandy, dziewczyny z dobrego domu, kłóci się z wizerunkiem Danny’ego – przywódcy szkolnego gangu.
Pełna barw podróż do lat 50., urozmaicona świetnymi, wpadającymi w ucho utworami, wykonanymi przez parę głównych bohaterów. Na ekranie obiekt westchnień nastolatek lat 70. – John Travolta i pełna uroku Olivia Newton-John, od której nie da się oderwać wzroku. Ten wyjątkowy duet pełen kontrastów, połączony jednak za sprawą nieopisanej chemii, przeszedł już do historii kinematografii.
Film otrzymał w 1979 roku nominację do Oscara oraz pięć nominacji do Złotego Globu.
“Grease” zajęło również lata później pierwsze miejsce w plebiscycie brytyjskiego Channel 4 “100 Najlepszych Musicali” (ang. “100 Greatest Musicals”).

Kadr z filmu “Grease”, fot. Paramount Pictures

“Moulin Rouge” (2001), reż. Baz Luhrmann

Historia zakazanej miłości ubogiego poety Christiana i pięknej Satine – kurtyzany i gwiazdy nocnego paryskiego klubu “Moulin Rouge”, znanego jako miejsce, w którym spełnić można wszelkie fantazje. Przed dwojgiem zakochanych, pochodzących z tak różnych światów i wyznających odmienne wartości, stoi wiele przeszkód. Ich gorące uczucie zostanie wystawione na prawdziwą próbę.
Nicole Kidman i Ewan McGregor, którzy już wiele lat wcześniej dali się poznać szerszej publiczności jako świetni aktorzy, zaskakują tym razem nieprzeciętnymi zdolnościami tanecznymi, jak i wokalnymi. Prawdziwą dumę budzi rola naszego rodaka – Jacka Komana, który wprawdzie nie pojawia się na ekranie zbyt często, jednak zbudowana przez niego postać Argentyńczyka nie jest bez znaczenia. Szorstkość jego głosu świetnie kontrastuje również z delikatniejszą, czystą barwą Ewana McGregora w słynnym “El Tango De Roxanne”.
Nagrodzone Oscarem, pełne przepychu, barokowe wręcz kostiumy i oddająca kabaretowy klimat scenografia to również ogromna wartość musicalu.
Film otrzymał w 2002 roku dwie statuetki Oscara oraz trzy Złote Globy.

“Chicago” (2002), reż. Rob Marshall

Chicago, lata 30. XX wieku. Roxie Hart to młoda kobieta, marząca o karierze musicalowej. Jest ślepo zapatrzona w pewną kabaretową gwiazdę Velmę Kelly, która odsiaduje wyrok w kobiecym więzieniu za zamordowanie męża. Wkrótce Roxie również trafia za kratki, gdzie poznaje swoją idolkę i odkrywa mechanizmy kierujące show-biznesem. Za sprawą znakomitego adwokata Billy’ego Flynna, bezbłędnie manipulującego prasą, żądna sławy kobieta trafia na pierwsze strony gazet. Tak oto rozpoczyna się zacięta walka między paniami Hart i Kelly o pozycję, rozgłos i względy społeczeństwa.
Odpowiednio dopracowane różnice w kolorystyce oraz dynamice scen zapewniają kontrast między wymarzonym przez bohaterkę światem estrady a więzienną rzeczywistością.
Nie można nie wspomnieć o genialnych utworach, idealnie współgrających z prezentowanymi w filmie wątkami lub wręcz poszerzających je.  Wykonywane przez więźniarki “Więzienne Tango” (“Cell block tango”) można zaliczyć już do kultowych scen musicalowych.
Film został wyjątkowo doceniony przez Amerykańską Akademię Filmową, otrzymując w 2003 roku aż sześć statuetek Oscara (w tym za najlepszy film). Prócz tego musical został wyróżniony trzema Złotymi Globami.

 

“La La Land” (2016), reż. Damien Chazelle

Reżyser, nagrodzonego trzema Oscarami, filmu “Whiplash” – Damien Chazelle, postanowił zmierzyć się z niełatwym gatunkiem, jakim jest musical.
To opowieść o Los Angeles – “mieście gwiazd”, w którym swojej drogi szuka początkująca, zanurzona w swym pragnieniu wielkiej kariery, aktorka Mia i muzyk jazzowy Sebastian, który marnuje swój talent, grając do kotleta w podrzędnej knajpce. Gdy losy tej dwójki krzyżują się, oboje uświadamiają sobie, że przyszedł najwyższy czas, by wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć spełniać marzenia. Oboje zaczynają również szybko żywić do siebie silne uczucia.
Chazele miał w zamyśle nakręcić film w starym stylu, przez co poszczególne sceny nie mają cięć. Nie da się zresztą ukryć widocznej inspiracji reżysera musicalami lat 50. Twórca buduje swój własny, specyficzny świat, w którym mieszają się elementy współczesne oraz te z połowy XX wieku.
Nie można nie wspomnieć o dopracowanych w każdym szczególe choreografiach oraz wielokrotnie docenianych piosenkach, które budują niesamowity klimat filmu, bawiąc i wzruszając do łez.
“La la land” otrzymał w 2017 roku sześć statuetek Oscara oraz siedem Złotych Globów.

Inne z tej kategorii

Architekci wobec wyzwań świata. Element Urban Talks po raz 3. w Krakowie

Redakcja

Ile wiesz o dziewczynce w czerwonej pelerynce?

Międzynarodowy Dzień Czerwonego Kapturka

D Łapińska

Sputnik nad Krakowem – replika 13. Sputnika nad Polską

Redakcja

Kaczor Donald kończy 85 lat

A Faber

Wysłanniczka Kina Pod Baranami na MFF już w Wenecji 

Redakcja

Dzień Kobiet – już starożytni…

A Szachowska
Gazeta Jutro