Plusliga Siatkówka

Lukas Kampa: Problem jest globalny i dotyczy nas wszystkich

Ostatnie tygodnie były bardzo trudne dla Jastrzębskiego Węgla. Zespół ostatecznie nie spotka się z Itas Trentino Volley w meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z powodu szerzącego się koronawirusa. – Problem jest globalny i teraz dotyczy nas wszystkich – skomentował wydarzenia kapitan drużyny ze Śląska, Lukas Kampa.

Lukas Kampa, rozgrywający Jastrzębskiego Węgla; fot. Natalia Grabarczyk
Lukas Kampa, rozgrywający Jastrzębskiego Węgla; fot. Natalia Grabarczyk

Gratuluję wyboru i przedłużenia kontraktu z Jastrzębskim Węglem o kolejny sezon. Co o tym zadecydowało?

Dobrze mi się tutaj pracuje. (śmiech) Lubię zarówno to miasto, jak i Polskę. Ja i moja żona nie czuliśmy się jeszcze gotowi na powrót do Niemiec. Długo się nad tym zastanawialiśmy i o tym dyskutowaliśmy. Ostatecznie postanowiliśmy zostać w Polsce, skorzystałem z propozycji klubu i przedłużyłem kontrakt. Dobrze nam się tu wiedzie. Jestem zadowolony z pracy tutaj. Mamy świetną drużynę i odnosimy sukcesy.

W ostatnich tygodniach było trochę zamieszania w związku z decyzjami CEV – najpierw decyzja o walkowerze, później o rozegraniu dwumeczu w Słowenii, teraz o całkowitym zawieszeniu spotkań przeciwko ekipom włoskim. Możesz się do tego ustosunkować?

CEV faktycznie zrobiło małe zamieszanie. Jednak decyzja o rozegraniu meczu w Słowenii była jakimś rozwiązaniem. Oczywiście, nie byłoby to optymalne dla nikogo. Obie drużyny musiałyby spotkać się na neutralnym gruncie bez swoich kibiców i cennego dopingu, ale byłoby to przynajmniej sprawiedliwe. Nie możemy też winić Włochów za chęć walki w Lidze Mistrzów. To nie są oni odpowiedzialni za obecną sytuację. Problem jest globalny i teraz dotyczy nas wszystkich. Co do zawieszenia meczów – liczy się bezpieczeństwo i nie tylko te rozgrywki zostały zawieszone. Musimy się z tym pogodzić.

Myślisz, że inne imprezy sportowe, w tym Liga Narodów i igrzyska olimpijskie, będą odwołane?

Trudno powiedzieć. Czytałem ostatnio wywiad z Jürgenem Kloppem i powiedział, że to nieważne, co my sportowcy o tym myślimy, to specjaliści, lekarze powinni o tym decydować. Nasza opinia się nie liczy. Związki sportowe powinny się wypowiedzieć, bo to one mają dostęp do informacji. Oczywiście, mam nadzieję, że te imprezy się odbędą. To jest nasza praca, coś czym się chętnie zajmujemy i chcemy grać, trenować, ale ufam ekspertom i liczę, że podejmą właściwe decyzje.

W ostatnim spotkaniu Wasza gra nie prezentowała się najlepiej. Czym to było spowodowane?

Popełniliśmy bardzo dużo błędów na przestrzeni całego meczu. Dużo problemów było po naszej stronie siatki. Musimy to zmienić. To nie pierwsza taka sytuacja w tym sezonie, gdy nie potrafimy wrócić do swojej dobrej gry. Pozwalamy narzucić sobie siatkówkę przeciwników i ostatecznie przegrywamy spotkanie.

Skąd się biorą te problemy?

Nie wiem. Mieliśmy sporo czasu na przygotowanie się do meczu. Byliśmy pozytywnie nastawieni, znaliśmy taktykę, fizycznie czuliśmy się dobrze. Jesteśmy rozczarowani przebiegiem spotkania. Każdy musi sam siebie zapytać, co się stało i dlaczego. Nie jesteśmy w stanie wejść na odpowiedni poziom energii i przez to nie dajemy z siebie maksa.

Rozmawiacie ze sobą o tym?

Dużo czasu poświęcamy na takie rozmowy. Teraz też przeanalizujemy wszystkie błędy ze sztabem. Mam nadzieję, że przyniesie to oczekiwane rezultaty.

Kolejne spotkanie PlusLigi rozegracie w Olsztynie…

… i to też nie jest łatwy przeciwnik, ale nieważne z kim zagramy, my sami musimy dobrze się prezentować. Co z tego, że u siebie wygraliśmy z Rzeszowem czy na wyjeździe z mocną Skrą Bełchatów, skoro nie potrafimy tego powtórzyć w meczu z Gieksą? Musimy się skoncentrować i grać lepiej.

Teoretycznie wciąż jesteście w czołówce i nie musicie bać się o miejsce w play-offach.

Tak, ale chcemy zająć najwyższą możliwą lokatę w rundzie zasadniczej. Była szansa na drugie miejsce. W Katowicach nie zdobyliśmy punktów. Sytuacja w tabeli może się jeszcze zmienić. Myślę, że najważniejsza dla nas będzie stabilizacja naszej dyspozycji i unikanie błędów własnych. Bez tego nie pójdziemy dalej.

Z kim chciałbyś lub nie chciałbyś się spotkać w play-offach?

Dla mnie jest to obojętne z kim zagramy. Jeśli my dobrze się zaprezentujemy, jest szansa na zwycięstwo. Trefl sprawił niespodziankę i pokonał Warszawę 3:0. Nie ma rzeczy niemożliwych, każda ekipa ma swoje problemy, więc nie możemy patrzeć na innych, a właśnie skupić się na sobie.

Inne z tej kategorii

Jakub Bucki: Mogła się podobać ta siatkówka

K Wólczyńska

Znamy komplet uczestników XVIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera

Redakcja

Jan Fornal: Jest lekki przeskok.

K Wólczyńska

Tomasz Fornal: Jest to miłe wspomnienie

K Wólczyńska

Marcin Janusz: Mamy potencjał, żeby walczyć w play-offach

M Żywicka

Ricardo Lucarelli: Mamy nadzieję, że już za tydzień wygramy bilet do Tokio

K Wólczyńska
Gazeta Jutro