Champions League Piłka Nożna Sport

Wróciła Liga Mistrzów!

Za nami wtorkowe hity

Po zimowej przerwie wróciły najbardziej prestiżowe rozgrywki w piłce nożnej. Liga Mistrzów weszła w etap play-off, a na placu boju zostało 16 najlepszych zespołów. We wtorkowy wieczór odbyły się 2 pierwsze spotkania – Borussia Dortmund podejmowała francuskie PSG, a w hitowym meczu Atletico Madryt na nowym stadionie Wanda Metropolitano gościło Liverpool.

Saúl Ñíguez Fot. Twitter/UEFA Champions League

W Madrycie zdecydowanym faworytem była rozpędzona maszyna Jürgena Kloppa, która w lidze angielskiej pozostaje niepokonana. Początek meczu należał jednak do Atletico, które zaskoczyło piłkarzy z Anfield Road i szybko objęło prowadzenie. Rzut rożny i dezorientację w defensywie Liverpoolu już w 4 minucie wykorzystał Saúl, czym uszczęśliwił wszystkich fanów zgromadzonych na stadionie. Później inicjatywę zdecydowanie przejął Liverpool, który atakował już do końca pierwszej połowy, jednak bezskutecznie. Świetnie w obronie spisywali się podopieczni Diego Simeone, parę razy próbując szczęścia z kontrataku. Po przerwie obraz gry nie zmienił się, Liverpool atakował, ale zabrakło skuteczności, a drużyna z Madrytu zagrała perfekcyjny mecz w defensywie. Do udanych wtorkowego meczu nie zaliczą Mohamed Salah oraz Trent Alexander-Arnold, którzy zagrali poniżej poziomu, do którego przyzwyczaili w trakcie obecnego sezonu. Rewanż na Anfield Road odbędzie się 11 marca, a Atletico będzie musiało bronić skromnej zaliczki z pierwszego meczu. W Madrycie nie zabrakło polskiego akcentu – sędzią spotkania był najlepszy polski arbiter, Szymon Marciniak.

Atletico Madryt – Liverpool 1:0 (1:0)

Atletico: Oblak – Renan Lodi, Felipe, Savic, Vrsaljko – Lemar (46′ Llorente), Thomas, Saúl, Koke – Morata (70′ Vitolo), Correa (77′ Costa).

Liverpool: Allison – Robertson, van Dijk, Gomez, Alexander-Arnold –  Wijnaldum, Fabinho, Henderson (80′ Milner) – Mane (46′ Origi), Firmino, Salah (72′ Oxlade-Chamberlain).

 

W drugim spotkaniu tego wieczoru naszpikowane gwiazdami PSG musiało uznać wyższość drużyny z Dortmundu. Gospodarze objęli prowadzenie w 69 minucie po bramce objawienia sezonu, młodziutkiego Erlinga Haalanda. Paryżanie szybko odpowiedzieli i po pięknej akcji w 75 minucie piłkę do praktycznie pustej bramki wpakował Neymar. Radość z remisu nie trwała jednak długo, bo już 2 minuty później fantastycznym strzałem z dystansu Haaland po raz drugi pokonał Keylora Navasa. To już dziesiąta bramka młodego Norwega w tej edycji Ligi Mistrzów, a co więcej – dogonił on Roberta Lewandowskiego w wyścigu po koronę najlepszego strzelca. W końcówce wyrównać wynik spotkania mógł jeszcze Neymar, ale z bliskiej odległości trafił tylko w poprzeczkę. Borussia przed rewanżem w Paryżu jest bliżej kolejnej rundy, ale dzięki bramce na wyjeździe PSG wciąż ma wielkie szanse na awans.

Borussia Dortmund – Paris SG 2:1 (0:0)

Borussia: Burki – Zagadou, Hummels, Piszczek – Guerreiro, Witsel, Can, Hakimi – Hazard (67′ Reyna), Sancho (90′ Schmelzer), Haaland.

Paris SG: Navas – Kurzawa, Silva, Kimpembe, Meunier – Gueye, Marquinhos, Verratti – Neymar, Mbappe, Di Maria (77′ Sarabia).

 

 

Inne z tej kategorii

Polska po wygranej 3:0 z Gruzją zagra w barażach

M Lebiest

Piast Gliwice z kolejnym zwycięstwem

K Baran

Derby Italii na remis…

M Lebiest

Torino jak bokser wagi ciężkiej – jednym ciosem rozbiło Inter

M Lebiest

Polacy tuż za podium w Sapporo

M Zębala

To było prawdziwe lanie!

M Lebiest
Gazeta Jutro