Plusliga Siatkówka

Stocznia upada. Czy klub przetrwa do końca rozgrywek?

Jeden z faworytów tegorocznych rozgrywek PlusLigi może nie wystąpić już w żadnym meczu. Z klubem pożegnało się już sześciu graczy – Bartosz Kurek, Nicholas Hoag, Aleksander Maziarz, Lukas Tichacek, Matej Kazijski i Asparuch Asparuchov. Wczoraj rozegrane zostało spotkanie, w którym po szczecińskiej stronie uczestniczyło tylko dziesięciu (!) zawodników. Trefl Gdańsk nie dał szans swoim przeciwnikom i szybko dopisał do plusligowej tabeli trzy punkty.

Stocznia Szczecin; fot. Natalia Grabarczyk
Stocznia Szczecin; fot. Natalia Grabarczyk

Z pieniędzmi nie jest tak dobrze, jak jest źle bez nich

Już od dłuższego czasu w środowisku siatkarskim krążyły plotki, że Stocznia Szczecin jest niewypłacalna, a siatkarze od trzech miesięcy nie otrzymują pensji. Te spekulacje niestety się potwierdziły i w obecnej chwili projekt Stocznia Szczecin przestaje istnieć. Z klubem żegnają się po kolei zawodnicy, którzy mieli stanowić o sile zespołu. W kontraktach graczy zapisane jest bowiem, że mogą oni rozwiązać umowę, jeśli przez 90 dni nie otrzymają pieniędzy za wykonaną pracę.

Sponsor, którego nie było…

W całym zamieszaniu najzabawniejszą rolę odgrywa „sponsor”, którego nie ma i nie było. Ale jest to śmiech przez łzy. Sponsor tytularny – Stocznia – jest oczywiście, jednakże zabrakło sponsora strategicznego. Po tym, jak podpisano już wszystkie umowy z zawodnikami, okazało się, że jednak wspomniany „sponsor” nie chce łożyć na siatkówkę pieniędzy i wycofuje swoją wstępną ofertę. Działacze klubu zostali więc bez pieniędzy, a koszty… cóż, były i są całkiem spore, mając na uwadze konstelację gwiazd, jaka zawitała do Szczecina.

Czy siatkówka w Szczecinie obroni się?

Projekt Stocznia był jednym z ciekawszych, jakie w ostatnich latach mogliśmy obserwować. Szkoda dla samej siatkówki, jak i kibiców, że nie wypalił. Przykrym jest, że już cały świat dowiedział się, jaką klapą był ten projekt. I gdzie to wszystko się wydarzyło?! W Lidze Mistrzów Świata! Zostało już niewielu graczy – ośmiu. Czy dojdzie do najbliższego meczu z Chemikiem Bydgoszcz, który jest zaplanowany na 8 grudnia? Czy uda im się dograć chociaż pierwszą rundę fazy zasadniczej? Czy klub jednak będzie zmuszony wycofać się z rozgrywek?

Inne z tej kategorii

Znamy dokładne godziny meczy XVII Memoriału Wagnera!

Redakcja

Bartosz Gawryszewski: Piszemy piękną historię siatkówki w Zawierciu

K Wólczyńska

W kolejce: na koniec miesiąca

Mark Lebedew: Za bardzo chcieliśmy i ostatecznie nie wyszło

K Wólczyńska

Pierwsza porażka w Lidze Narodów

K Bała

Michał Winiarski: Dla mnie najważniejsze są team spirit i zaangażowanie

K Wólczyńska

Tomasz Fornal: Szeroki skład może być tylko atutem.

K Wólczyńska
Gazeta Jutro